osteroida

Dziś na moim blogu chciałbym zaprezentować piwo, które dla wielu może jawić się jako jakieś mega dziwactwo, które raczej nie nadaje się dla wegetarian, czy też wegan ;). Mam na myśli stout ostrygowy z Browaru Bednary o nazwie Osteroida. W tym wypadku jest to wersja z dodatkiem chili. Dlaczego stout ostrygowy? Już odpowiadam – browar przy warzeniu dodał do kotła wywar z ostryg! Oprócz tego dodano także sól morską oraz wspomniane wyżej ostre papryczki. Jak ta kompozycja sprawdzi się w praktyce? Sprawdźmy.

Styl: oyster stout
Ekstrakt: 12,5%
Alk. obj.: 4,1%
IBU: b/d

Data przydatności do spożycia: 10.03.2016 r.

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Piana średnia, szybko redukuje się praktycznie do zera z obrączką.
Zapach: Gorzka czekolada z delikatną palonością. Mógłby być troszkę bardziej palony.
Smak: W smaku czuć przede wszystkim czekoladę i paloność. Dopiero po chwili czuć lekkie pieczenie od papryczek chili. Dodatek soli nie wpłynął zbytnio na smak, ale dzięki temu piwo wydaje się być pełniejsze. Goryczka głównie palona, choć może być potęgowana przez chili.
Wysycenie: Wysycenie ciut za wysokie jak na stout.
Piwo smaczne, choć po dodatku wywaru z ostryg spodziewałem się czegoś więcej. Zarówno ostrygi, jak i sól, są na granicy autosugestii. Trochę inaczej jest z papryczkami, które po chwili objawiają się lekkim pieczeniem w przełyku. Jako, że lubię ostre potrawy i chili nigdy nie żałuję (przez z co moje kubki smakowe są już przyzwyczajone do ostrości) poziom ostrości w piwie nie robi na mnie żadnego wrażenia – ba, wg mnie przydałoby się jej więcej. Niemniej ogólnie rzecz biorąc – piwo jest jak najbardziej smaczne i przyjemnie mi się je piło.
Cena: 7,50 zł w internetowym sklepie specjalistycznym
PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
80 %
Poprzedni artykułRanking Miesiąca – styczeń 2016
Następny artykuł#35: Jan Olbracht Rzemieślniczy/Piwoteka – Łódzkie Graffiti
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.