Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych zamieściło na Facebooku post podpisany przez Mateusza Puśleckiego, szefa jury Mistrzostw Polski Piwowarów Domowych 2020. Wpis wyjaśnia procedurę wyboru najlepszego piwa konkursu.

W komunikacie czytamy m.in., że w eliminacjach sędziowie pracują zespołowo w danej komisji. Natomiast w finałach – indywidualnie. Oceniane przez nich piwa w obu rundach są zakodowane i anonimowe.

– Na etapie eliminacji odsiewane są przede wszystkim piwa z wadami oraz takie, które nie spełniają warunków opisu stylu, który jest jedyną formą komunikacji pomiędzy piwowarem a sędziami – pisze Mateusz Puślecki.

Do finału, który odbywa się innego dnia niż eliminacje, trafiają piwa, które są zgodne z opisem stylu. Sędziowie mają także określoną maksymalną liczbę piw, które mogą trafić do finału. Dla lekkich kategorii liczba ta wynosi 15, dla średnio mocnych – 12, a dla mocnych – maksymalnie 10 piw. Finałowe piwa są oceniane przez jedną komisję (4-5 osób) dla każdej z kategorii. Sędziowie pracują indywidualnie.

– Dyskusje są dozwolone dopiero po zakończeniu wypełniania i przyznawania punktów przez wszystkich członków danej komisji – dodaje Puślecki.

Po ocenie sędzia techniczny spisuje wyniki punktacji każdego piwa z wystawionych przez poszczególnych sędziów metryczek, sumuje punkty i dzieli przez liczbę sędziów oceniających w tej komisji. Dzięki temu otrzymuje się finałowe wyniki punktowe dla piw, które trafiły do finału w tej kategorii, czyli to, co zostało w tę sobotę ogłoszone.

– Grand Champion jest wybierany spośród 16 piw (w tym roku 15, ponieważ finał w jednej z kategorii ze względów formalnych nie odbył się), które zwyciężyły w poszczególnych kategoriach – zaznacza szef jury konkursu.

Grand Jury dostaje na stół zwycięskie piwa ze wszystkich kategorii. Spośród nich wybierane jest to najlepsze, najbardziej osobliwe, dopracowane technicznie i wyjątkowe piwo. W wyborze Grand Championa uczestniczą jedynie najbardziej doświadczeni sądziowie, którzy do oceny każdego piwa przekrojowo wg swojego doświadczenia i wiedzy.

– Oczywiście w grę wchodzi jeszcze aspekt różnych butelek tego samego piwa – próbka w eliminacjach, w finałach i przy GCh jest nalewana z innej butelki, więc tu mogą wynikać też pewne różnice. Stąd piwo z wyższą ilością punktów mogło nie zostać wybrane najlepszym piwem konkursu – stwierdził Mateusz Puślecki.

Szef jury zaznacza również, że wszystkie piwa, które w finałach otrzymują powyżej 40 punktów to najczęściej piwa wybitne, niemal idealnie stylowe.

Przypomnę, że tytuł Grand Championa zdobyło w tym roku piwo Andrzeja Poturalskiego w stylu oatemal stout.

Pełna treść komunikatu:

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku