Jak donoszą media, luty 2017 r. przyniósł podwyżkę kaucji za butelki zwrotne. Na taki krok zdecydowały się trzy koncerny – Grupa Żywiec, Kompania Piwowarska oraz Carlsberg Polska. Informację tę podała początkowo Gazeta Wyborcza, wczoraj zaś przedrukował ją Portal Spożywczy. Teraz do piw od wymienionych wyżej producentów, które sprzedawane są w opakowaniach zwrotnych, trzeba będzie zapłacić nie 35, a 50 groszy. Wg pomysłodawców zmian ma to wyrównać rosnące koszty nowych opakowań.

Jestem całym sercem za wykorzystywaniem zwrotnych butelek i ubolewam, że tak mało polskich browarów z nich korzysta. Sam, jeśli tylko jakimiś dysponuje, za każdym razem odnoszę je do sklepów. Niestety wiem, że nie każdy tak robi i dla wielu osób jest to po prostu ukryty, dodatkowy koszt, który należy wliczyć do ceny piwa i spisać na straty. Różne są tego przyczyny – od społecznych aspektów traktowania w niektórych środowiskach chodzenia z pustymi butelkami za obciach, po niesamowite próby utrudniania przez sklepy procedury zwrotu i to pomimo przepisów, które miały ten problem rozwiązać. Osobiście boję się, że podwyżka kaucji będzie gwoździem do trumny piw w butelkach zwrotnych na polskim rynku – nie chcę być złym prorokiem, ale wydaje mi się, że efektem tych zmian może być spadek popytu na te piwa, co koniec końców „zmusi” producentów do rezygnacji z opakowań zwrotnych.

A szkoda, bo Niemcy i Czesi, którzy do systemu zwracania różnego rodzaju opakowań dokładają jednak rokrocznie krocie, udowadniają, że można to rozwiązać w sensowny sposób, dzięki czemu znacznie mniej potłuczonego szkła zalega na tamtejszych ulicach. A to cały czas jest u nas sporym problemem. Pewnie powiecie: a co to obchodzi kraftowego beer geeka? Fakt, rzemieślnicy nie leją swoich piw do butelek zwrotnych i pewnie nigdy nie będą (ściąganie butelek do browaru jest po prostu zbyt drogie), ale taki Żywiec Porter, po którym butelkę możemy oddać, dość regularnie u mnie gości. Co prawda pośród wyżej wymienionych producentów nie ma browarów regionalnych, ale ciekaw jestem jak taki Ciechan, czy Fortuna się zachowają – wszak wszystkie ich piwa dostępne są w butelkach kaucjonowanych.

A Wy co sądzicie o tych zmianach? Odnosicie butelki do sklepów, czy raczej jesteście z tych, którzy ewentualną podwyżkę kaucji traktujecie jako podwyżkę ceny samego piwa? A może wcale piw w butelkach zwrotnych nie kupujecie? Dajcie znać w komentarzach.