Petrus DubbelOkazuje się, że nowe głosowania na Facebooku są całkiem fajną zabawą ;). Wczoraj już po raz drugi zapytałem Was, które piwo powinienem w pierwszej kolejności zrecenzowałem. Zaproponowałem dwa zagraniczne – Erdinger Weißbier z niemieckiego browaru Erdinger Weißbräu oraz Petrus Dubbel z belgijskiego De Brabandere. Ku mojemu zaskoczeniu nieznacznie wygrało to drugie, choć w Polsce jest ono dostępne raczej sezonowo. Zaopatrzyłem się w nie swego czasu w Lidlu, kupując cały sześciopak, w którym znalazły się trzy klasyczne piwa i trzy odważniejsze, czyli z nutką brettów pochodzących z drewnianych beczek. I tak sobie czekają na degustację, jak dotąd zrecenzowałem dwa z nich – Petrus Blond i Petrus Aged Red

Dubbel to styl, który narodził się w klasztorach, gdzie warzono szereg piw różniących się od siebie mocą. Najsłabsze było tzw. piwo pojedyncze – te mocniejsze określano jako podwójne (dubbel), potrójne (tripel), a nawet jako poczwórne (quadrupel). Obecnie każdy z nich to osobny styl i każdy jest wyraźnie inny. Dubbel jest ciemnym piwem górnej fermentacji o charakterze raczej słodowym, choć sam finisz nie powinien być gęsty i zalepiający, ale raczej wytrawny. A wszystko dzięki dodatkowi syropu cukrowego albo innego nierafinowanego cukru. W smaku zwykle znajdziemy sporo estrów – rodzynki i suszone ciemne owoce, ale także fenole – choćby w postaci lekkiego goździka. Jest to dość mocny trunek – jego ekstrakt oscyluje między 15 a 18° Plato, a alkohol między 6 a 8%. Chmielowość powinna być raczej słaba, a goryczka niska.

Sprawdźmy więc, jak do tych wytycznych ma się Petrus Dubbel, o którym z etykiety niestety dowiadujemy się bardzo niewiele, a w zasadzie nic.

Styl: belgian dubbel
Ekstrakt:
 b/d
Alk. obj.:
 7%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 18.04.2019 r.

Kolor: Brązowe, pod światło rubinowe, albo wiśniowe. Przejrzyste.
Piana: Niska, koloru przybrudzonej bieli. Od samego początku głośno syczy i szybko opada.
Zapach: Czekolada, melasa, czerwone owoce.
Smak: Mamy mniej więcej to co w zapachu – na pierwszym planie jest gorzka czekolada, wpadająca w kawę. Na drugim planie estry owocowe, które dodają piwu słodyczy. Petrus Dubbel w pewnym stopniu przypomina podpiwek. Goryczka palona, kawowa, zaznaczona na finiszu
Wysycenie: Wysokie, szczypie w gardło.

Petrus Dubbel

Choć Petrus Dubbel niczego nie urywa, to jednak mamy w nim praktycznie wszystko to, co w dubblu być powinno. Do smaku i zapachu naprawdę ciężko się przyczepić. W wyglądzie można mieć zastrzeżenia jedynie do niskiej piany, choć z drugiej strony wybrane przeze mnie szkło nie sprzyjało jej budowaniu. Jestem mile zaskoczony, bo po Petrus Triplu spodziewałem się słodkiego ulepka, a dostałem stylowego przedstawiciela tradycyjnego belgijskiego gatunku. Jak na razie – z linii piw tradycyjnych Petrusa – Dubbel zajmuje u mnie pierwsze miejsce. Zobaczymy, jak wyjdzie w konfrontacji z Petrusem Triple, oraz z “kwaśną trójcą” ze wspomnianego w leadzie zestawu ;).

Cena: 26 zł za zestaw sześciu butelek 0,33 litra w markecie

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
80 %
Poprzedni artykuł#310: Bojanowo – Bojan Muscovado
Następny artykułWieści mijającego tygodnia #86
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.