Zwolnienie lekarskie ma swoje dobre strony – mogę przynajmniej spokojnie dokończyć recenzje, które zacząłem pisać już jakiś czas temu. Parę tygodni temu w sklepach pewnej niemieckiej sieci dyskontów (tej na “L” 😉 ) znów pojawiły się piwa belgijskie, w tym potencjalnie ciekawy zestaw sześciu różnych piw spod marki Petrus, uwarzonych przez Browar De Brabandere. W kartonie znalazły się trzy klasyczne style belgijskie – tj. blond, dubbel, trippel oraz trzy przynajmniej pozornie dużo ciekawsze piwa: coś a’la kriek (kwas z wiśniami), blend kwasu i ciemnego piwa oraz kwaśne pale ale. Zacznę od tego wiśniowego, nazwanego przez producenta Petrus Aged Red. Mam wobec niego pewne oczekiwania, a to często kończy się niestety rozczarowaniem. Z drugiej strony jest też szansa, że zostanę mile zaskoczony :).

Petrus Aged Red nawiązuje trochę do tradycyjnych belgijskich kwaśnych krieków, czyli lambików z wiśniami. Tak przynajmniej z początku mi się wydawało, bo po wczytaniu się w treść etykiety okazało się, że będzie to coś całkowicie innego. Jest to bowiem blend dwóch piw – dubbela (85% objętości) oraz piwa z drewnianych beczek (belg. foeder) z dodatkiem wiśni, które stanowi jedynie 15% objętości. Owocowość wcale nie musi być jednak drugorzędną nutą, ponieważ w składzie znalazł się niestety aromat. Kolejnym zaskoczeniem była dla mnie zawartość alkoholu – spodziewałem się, że będzie to jakieś 5-6%, a tu mamy aż 8,5%! Jako, że dubbel jest raczej słodkawym, karmelowym piwem to nie spodziewam się, że mieszanka powali mnie swoją kwaśnością, szczególnie że na etykiecie mamy też wskaźnik kwaśności ustalony na 2/5. Cudów więc raczej nie będzie.

Browar De Brabandere został założony pod koniec XIX wieku w Bavikhove przez Adolphe’a De Brabandere.

Styl: fruit ale
Ekstrakt:
 b/d
Alk. obj.:
 8,5%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 14.03.2019 r.

Kolor: Brązowo-czerwone. Pod światło czerwień jest wyraźniejsza. Klarowne.
Piana: Niezbyt obfita, drobna, koloru przybrudzonej bieli.
Zapach: Wiśniowo, słodko. Pojawia się też muśnięcie karmelem.
Smak: Podobnie jak w zapachu – jest słodko. Nawet bardzo słodko. Spodziewałem się czegoś znacznie bardziej kwaśnego. Petrus w wydaniu wiśniowym smakuje nie jak kriek, ale jakaś delikatna, rozwodniona nalewka wiśniowa. Gdzieś tam w tle przebija się karmelowość i lekka czekolada. Piwo delikatnie zakleja. Alkohol świetnie ukryty, praktycznie wcale niewyczuwalny.
Wysycenie: Wysokie, lekko szczypie w gardło.

Petrus Aged Red

Tak jak się obawiałem – kwasu w Petrus Aged Red jest bardzo mało, wręcz nie ma go w nim wcale. Z piwami z dodatkiem soku wiśniowym nie mam zbyt wielu dobrych doświadczeń – takich, które mi naprawdę smakowały, póki co było niewiele. Z tego co zauważyłem, bardzo łatwo osiągnąć efekt trunku o smaku kompotu z wiśni, który smakuje inaczej niż świeże owoce. W przypadku recenzowanego dzisiaj piwa mamy coś jeszcze innego – w smaku przypominało mi ono coś w stylu słodkiej wiśniowej nalewki. Generalnie muszę przyznać, że gdyby nie to, że oczekiwałem sour ale’a, to Petrus Aged Red mógłby mi posmakować. A tak skończyło się rozczarowaniem. Jednak – może trochę stereotypowo – wiśniowy Petrus może posmakować kobietom, które często (przynajmniej z mojego doświadczenia) szukają takich nieagresywnych, słodkawych, owocowych piw. To może być coś dla nich.

Cena: 26 zł za zestaw sześciu butelek 0,33 litra w markecie