Miś Wojtek to chyba jeden z najsłynniejszych niedźwiedzi brunatnych świata. W 1942 r. został on przygarnięty przez żołnierzy 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii w 2 Korpusie Polskim dowodzonym przez gen. Władysława Andersa. Jak czytamy w Wikipedii Wojtek przeszedł z tą jednostką cały szlak bojowy: z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch, a po demobilizacji do Wielkiej Brytanii. Tę właśnie historię postanowił przypomnieć Browar Wrężel, wspólnie z marką Surge Polonia. Pod marką Miś Wojtek na rynku dostępne są obecnie dwa piwa: summer ale z miętą syryjską oraz red ale. Ten pierwszy wariant jakiś czas temu trafił do sklepów Lidl, gdzie też nabyłem go drogą kupna. 

Za samą miętą niezbyt przepadam, kojarzy mi się zwykle z ziołami, stosowanymi na ból brzucha (lubię ją jedynie w formie słodyczy). Piwa z tym dodatkiem jak dotąd jeszcze nie piłem  Okazuje się jednak, że w sklepach można kupić kilka odmian mięty – najbardziej znana jest mięta pieprzowa, która jest najbardziej intensywna w smaku i zapachu. W Polsce w warunkach naturalnych najbardziej powszechna jest mięta polna. Użyta w Misiu Wojtku mięta syryjska jest też chyba nazywana nana – odmiana ta pochodzi z terenów Bliskiego Wschodu oraz północnej Afryki. Pija się ją przede wszystkim w połączeniu z mocną herbatą i cukrem. W internetach można spotkać opinie, że jest to najsmaczniejsza odmiana mięty. Ja na ten temat się nie wypowiem, bo jak dotąd nie miałem z nią do czynienia. 

Summer ale to styl, który najprościej można opisać jako coś pomiędzy golden ale a american pale ale. Od tego pierwszego summer ale jest mocniej nachmielone (po amerykańsku), zaś od APA bardziej słodowe. Tego rodzaju powinno być lekkie, rześkie i sesyjne. 

Miś Wojtek z miętą syryjską to piwo, które po raz pierwszy na rynek trafiło w marcu 2016 r. W tym samym roku zdobyło ono złoty medal na Konkursie Piw Rzemieślniczych w kategorii “Piwo z dodatkami”. W jego zasypie znalazły się słody jęczmienne i pszeniczne. Nachmielone zostało czterema odmianami: Columbus, Chinook, Crystal oraz Mosaic. Trzy z nich są nam już dobrze znane, natomiast z chmielem Crystal spotykam się po raz pierwszy. Ponoć wnosi on do piwa aromaty owocowe, kwiatowe, delikatnie korzenne i ziołowe, jest zbliżony do niemieckiego Hallertau. 

Styl: summer ale z miętą syryjską
Ekstrakt:
 12° Plato
Alk. obj.:
 4,7%
IBU:
 45

Data przy­dat­no­ści: 03.07.2019

Kolor: złote, wpadające w pomarańcz. Opalizujące.
Piana: dość obfita, drobna i gęsta. Całkiem trwała. Zostawia ładny lejsing.
Aromat: cytrusowy, z wyraźną naftą od Mosaica, oraz miętą.
Smak: to samo co w zapachu, choć dominuje mięta. Jest też sporo cytrusów, są białe owoce i nafta. Piwo jest bardzo rześkie. Całość przypomina cukierki na kaszel. Goryczka zaznaczona, choć niezbyt wysoka, ale dość długa, grejpfrutowa.
Wysycenie: umiarkowane

Miś Wojtek z miętą syryjską
Miś Wojtek z miętą syryjską

Miś Wojtek to piwo, co do którego nie ma żadnych wątpliwości, że użyta została mięta. Jest ona wyraźna, ale przyjemna. W połączeniu z nutami słodowymi i chmielowymi dostajemy efekt słodkich cukierków na ból gardła. Ciekawe doświadczenie, chociaż chyba nie chciałbym tego piwa pić codziennie. 

Cena: coś koło 7 zł za 0,5 litra w Lidlu