Nice To Meet You

Czasem się zdarza, że w ramach tzw. darów losu dane piwo otrzymuję przed jego premierą. Rzadko, ale jednak się zdarza ;). Ostatnio swoimi dwoma nowościami uraczył mnie Hoppy Beaver, który w Walentynki wypuścił dwa piwa – belgian dubbel z acerolą Nice To Meet You i chmielony esencją ze świeżych szyszek chmielu HOPZOIL™ american lager My Name Is Lager. Butelka z tym pierwszym trunkiem niestety rozszczelniła mi się w transporcie. Na szczęście winowajcą był tylko kapsel, a samo piwo nie rozlało się w paczce, jednak tym samym zostałem zmuszony do tego, aby Nice To Meet You wypić bezpośrednio po rozpakowaniu przesyłki ;).

Browar Hoppy Beaver ponownie postanowił zacząć nowy rok dość nietypowo – na początku ubiegłego roku w sklepach dostępny był belgian tripel, a tym razem “chmielowy bóbr” postanowił zmierzyć się z innym rzadko spotykanym w Polsce stylem o rodowodzie belgijskim, a mianowicie dubblem. Żeby jednak piwo to nie było takie zwyczajne i klasyczne, postanowiono je nieco urozmaicić. Dodano więc do niego rodzynki (co jeszcze jako tako wpisuje się w charakterystykę dubbla) oraz aceroli, czyli malpigii granatolistnej. Z racji wyglądu owoc tej rośliny bywa nazywany wiśnią z Barbados. Acerolę znam w zasadzie wyłącznie ze składu suplementów diety z wysoką zawartością witaminy C. Nie wiem więc, jak ona smakuje i czego oczekiwać po niej w piwie. Ponoć nie jest jakoś szczególnie smaczna, ale robi się z niej dżemy, galaretki, syropy i soki.

Sam belgian dubbel nie należy do moich ulubionych belgijskich stylów piwa. Jest to dość mocne piwo o słodowym charakterze, które jednak dzięki użyciu cukru kandyzowanego w zasypie sprawia często wrażenie jakby trochę wodnistego. Smak tego stylu urozmaicają nuty suszonych owoców, które stają się intensywniejsze wraz z jego utlenianiem się. Do tego dochodzą charakterystyczne dla Belgii fenole, wprowadzające akcenty przyprawowe. Te również mogą być w dubblu obecne.

Nice To Meet You to single hop – piwo zostało nachmielone jedną odmianą chmielu Sterling. Na etykiecie mamy informację, że jest to “belgian cherry dubbel” – jest ona nieco myląca, ponieważ w składzie nie znajdziemy ani czereśni, ani wiśni. Sam projekt utrzymany jest w kreskówkowych, a’la japońska manga klimatach. Mnie one nie przeszkadzają, ale wiem, że wielu osobom stylistyka ta nie podoba się.

Styl: belgian dubbel z acerolą
Ekstrakt:
 16° Plato 
Alk. obj.:
 7%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 30.11.2019

Kolor: Bursztynowe, mętne (ale może to być wina podróży).
Piana: Niska, sycząca. Błyskawicznie zanika – być może piwo się nieco odgazowało przez rozszczelnienie kapsla.
Zapach: Bardzo owocowy (jak dla mnie niezidentyfikowany), przypomina mi nieco te wiśnie (kandyzowane? – nie znam się na tym), które czasem można spotkać na wierzchu ciast i tortów.
Smak: Mocno zbożowe. Jak na dubbla – bardzo (jednak zbyt) pełne. Pojawia się sporo estrów – głównie banany. Fenoli jest za to mało. Finisz słodki, owocowy, nieco landrynkowy, przypominający jakiś napój, albo cukierki “cuksy”. Goryczki brak, alkohol dobrze ukryty.
Wysycenie: Dość wysokie.

Nice To Meet You
Nice To Meet You

Ciekawe piwo, choć jak dla mnie jest ono trochę za słodkie. W dubblu finisz powinien być jednak wytrawniejszy. Brakuje mi tu fenoli, które mogłyby przełamać tę słodycz. Nice To Meet You zdominowane jest przez nuty owocowe – nie potrafię jednak określić, na ile jest to “zasługa” aceroli, a na ile rodzynek i drożdży.

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy z Browarem Hoppy Beaver