Fot. materiały prasowe

Już jutro rozpoczyna się Warszawski Festiwal Piwa. Z tej okazji Browar Wagabunda przygotował ciekawe piwa, ale nie tylko. Gratką dla miłośników kawowych klimatów będzie bowiem leżakowana w beczce po whiskey i piwie… kawa.

Browar Wagabunda wspólnie z lokalem Piwna Stopa przygotował pochodzące z centralnej części Peru kawę Quillabamba, która przed wypaleniem trafiła na leżakowanie w beczce, w której wcześniej leżakowała whiskey oraz piwa.

Reklama

Najpierw we wspomnianej beczce dojrzewał Jim Beam, później natomiast braggot Browaru Wagabundy The Pooh oraz ciemne, torfowe piwo Miss Hysteria. Następnie trafiło do niej wysokiej jakości peruwiańskie ziarno kawy, w którego profilu aromatycznym profilu znajdziemy m.in. miód i owoce cytrusowe, głównie pomarańczę i mandarynkę.

Wypaleniem leżakowanej w beczce kawy Quillabamba zajęła się palarnia Kahava.

Ponadto na Warszawski Festiwal Piwa Browar Wagabunda zabiera również m.in. piwo Żygula, uwarzone we współpracy z wydawnictwem Fabryka Słów. Nawiązuje ono do książek Michała Gołkowskiego, pt. Sybirpunk.

Browar Wagabunda z Niechlowa w województwie dolnośląskim to jeden z najmniejszych browarów w Polsce. Dysponują on warzelnią o wybiciu jedynie 300 litrów.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Reklama