Birra Dolomiti Rossa Doppio MaltoCi, którzy obserwują moje konto na Instagramie na pewno zauważyli, że wczoraj (26 listopada) zapowiedziałem, że jeszcze tego samego dnia pojawi się na blogu kolejna recenzja. Niestety, z uwagi na inne obowiązki, nie udało mi się wczoraj z tym wyrobić i dokończyć tekst na czas. Postanowiłem więc złamać jedną z podstawowych zasad, którą przyjąłem sobie zaraz po założeniu bloga – postanowiłem bowiem, że nie będę publikował wpisów w niedzielę. Jako, że jutro oprócz pracy czeka mnie wieczorem dentysta, to najprawdopodobniej najbliższa możliwość publikacji wypadłaby dopiero we wtorek. A czasu mi szkoda, ponieważ na swoją kolej czeka naprawdę sporo ciekawych pozycji. Dziś jednak dla odmiany postanowiłem zaprezentować Wam trochę mniej, jakby się mogło wydawać, interesujące piwo, które już sporo czasu stało w mojej piwnej szafce. A mianowicie bohaterem dzisiejszej recenzji jest amber lager z włoskiego browaru Fabbrica di Padavena o nazwie Birra Dolomiti Rossa Doppio Malto.

Jest to już drugie piwo z tego browaru opisane na moim blogu – w marcu tego roku recenzowałem jego jaśniejszą wersję, czyli Birra Dolomiti Doppio Malto. Narzekałem wówczas, że Włosi w ramach cięcia kosztów przy komponowaniu jego zasypu sięgnęli po kukurydzę, której w piwie nie lubię – szczególnie jeśli nie ma ono nic do zaoferowania pod kątem wrażeń sensorycznych. W przypadku ciemniejszego wariantu tego surowca w składzie na szczęście już nie ma. Poza tym zarówno etykieta, kontra, jak również strona internetowa browaru są raczej ubogie w informacje, co zresztą było także przy poprzednim piwie z tego browaru.

Sam Browar Fabbrica Di Padavena ma o tyle ciekawą historię, że przetrwał przejęcie przez koncern, który po 30 latach postanowił go jednak zamknąć. Został on po kilku latach reaktywowany przez nowego, włoskiego właściciela, dzięki czemu może funkcjonować do dziś. Niestety wiele polskich browarów takiego szczęścia nie miało, przez co już nawet fizycznie nie istnieją. Bardziej szczegółowe informacje znajdziecie w linkowanej już wyżej przeze mnie recenzji Birra Dolomiti Doppio Malto.

Styl: amber lager
Ekstrakt: 14,7%
Alk. obj.: 6,7%
IBU: b/d

Data przy­dat­no­ści do spo­ży­cia: 09.2017

Kolor: Bursztynowe, lekko czerwonawe. Idealnie klarowne.
Piana: Obfita, ale głośno sycząca. Błyskawicznie dziurawi się i opada. Przypomina pianę na Coca Coli.
Zapach: Słodowy, ciasteczkowy, biszkoptowy.
Smak: Jednostronnie słodowe – Birra Dolomiti Rossa Doppio Malto jest słodkie w odbiorze, sporo w nim nut biszkoptowych i ciasteczkowych. W tle pałęta się nuta karmelu i słodu pilzneńskiego. Goryczki brak.
Wysycenie: Nagazowanie niskie.

Birra Dolomiti Rossa Doppio Malto

Nuda, nuda, jeszcze raz nuda. Wspomnianą wyżej kukurydzę w tym wypadku zastąpił inny niezbyt lubiany przeze mnie surowiec – słód pilzneński, którego charakterystyczne nuty w Birra Dolomiti Rossa Doppio Malto są niestety wyraźne. Może gdyby goryczka była w nim choć troszkę odczuwalna, piwo byłoby ciekawsze, ponieważ obecnie jest ono raczej mdłe i mało wyraziste. Co ciekawe w jednym i drugim piwie był ewidentny problem z pianą, więc coś jest nie tak pod tym kątem w recepturze, bądź wykonaniu. Liczyłem na coś więcej i niestety zawiodłem się.

Ocena: 2,9/5
Cena: piwo otrzy­mane w pre­zen­cie

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
58 %
Poprzedni artykułWieści mijającego tygodnia #40
Następny artykułHopster uwarzył risa!
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.