Fraszka JanaTo, że połączenie ostrości papryczek chili i czekolady jest jednym z ciekawszych, wiadomo od dawna. Ostrość pochodząca z kapsaicyny – substancji zawartej w ostrych papryczkach, podrażniającej receptory bólu znajdujące się w jamie ustnej dając odczucie pieczenia – świetnie przełamuje czekoladową słodycz, co zauważyli zarówno producenci czekolady w tabliczkach, jak również tej do picia. Z uwagi na różną tolerancję smaku ostrego, nie każdemu taki efekt będzie jednak odpowiadał. Mi jednak on jak najbardziej pasuje – z tym, że jestem człowiekiem, który od ostrości raczej nie stroni. Okazuje się, że ciemne piwa, w których nuty czekoladowe są często spotykane, świetnie smakują, jeśli doda się podczas warzenia papryki chili. Póki co recenzowałem na blogu dopiero jedno piwo z tym dodatkiem – dziś więc czas na kolejne: Fraszkę Jana z kooperacji Browaru Jana i Browaru Piwoteka.

Fraszka Jana to brown porter (kliknij, aby dowiedzieć się więcej o tym stylu) uwarzony w Browarze Jana w Zawierciu, do którego podczas gotowania trafiły papryczki jednej z najostrzejszych na świecie odmian – Carolina Reaper. Jest to kultywar papryki chili, która osiąga  średnio 1 569 300 jednostek ostrości w skali Scoville’a, zaś rekordowa wartość, jaką zanotowano wynosi aż 2 200 000 SHU. Dla porównania popularny pieprz kajeński (Cayenne) ma ostrość na poziomie 30 000-50 000 SHU. Różnica jest więc ogromna. Ciekaw jestem, czy ekipom Browaru Jana i Piwoteki uda się zachować odpowiedni balans, bo znając z doświadczenia kapsaicynę o jej przedawkowanie nie jest trudno.

Oprócz papryczek Carolina Reaper do piwa trafił słód żytni, którego zadaniem jest m.in. zwiększenie pełni i tak stosunkowo płytko odfermentowanego piwa. Do nachmielenia użyto jedynie odmiany Magnum, używanej z reguły na goryczkę.

Styl: brown porter
Ekstrakt: 15%
Alk. obj.: 6%
IBU: 25

Data przydatności do spożycia: 07.08.2016

Kolor: Ciemnobrązowe, przy nóżce pokalu ładny jasnobrązowy przebłysk. Przejrzyste.
Piana: Piana niska, szybko się dziurawi i redukuje się do obrączki i wysp na powierzchni. Zostawia śladowy lejsing.
Zapach: Słodowy, z nutką karmelu.
Smak: Piwo jest słodkawe, karmelowe, czekoladowe, z wyraźną nutą orzechów (laskowych). Przez pierwsze kilka łyków ostrości papryczek nie mogłem się doszukać. Charakterystyczne, umiarkowane pieczenie od kapsaicyny pojawiło się dopiero po dłuższej chwili i jest obecne już po przełknięciu, w przełyku. Goryczka chmielowa niska, praktycznie niewyczuwalna.
Wysycenie: Niskie.

Fraszka Jana

Na szczęście nie sprawdziły się moje obawy i jak dla mnie we Fraszce Jana ilość papryczki została dobrana wzorowo. Po pierwszych kilku łykach byłem wręcz troszkę zdegustowany, bo na początku ostrości nie czułem. Ta przyszła dopiero po kilku łykach, po których zacząłem odczuwać charakterystyczne pieczenie w gardle. Co ciekawe na samym języku tego nie czułem, na którym dominowała przede wszystkim lekka czekoladowa słodycz. Bardzo smaczne piwo, które podpasuje przede wszystkim chiliheadom (miłośnikom chili). Jeśli nie lubisz ostrych potraw, może okazać się, że to piwo nie jest dla Ciebie, bo pieczenie na pewno jest wyraźne – choć na szczęście nie dominuje całego smaku Fraszki Jana.

Cena: 8,00 zł za butelkę 0,5 l w internetowym sklepie specjalistycznym