Karlovačko CrnoDziś chciałbym Wam zaprezentować kolejne piwo z chorwackiej serii – tj. jedno z tych, które przywiozłem jeszcze we wrześniu z urlopu. Ostatnio mogliście u mnie przeczytać o kilku rzemieślniczych trunkach rodem z Chorwacji, która coraz bardziej zanurza się w piwnej rewolucji. Tym razem jednak dla odmiany sięgnę po koncerniaka, a mianowicie Karlovačko Crno warzone w należącym do Heinekena browarze Karlovačka Pivovara (obecnie noszącym oficjalną nazwę Heineken Hrvatska) :). Od razu mówię, że piłem je już wielokrotnie, bowiem jak dla mnie jest to jedno z niewielu chorwackich piw koncernowych, które da się pić ;). No, ale nie uprzedzajmy faktów :).

Jak stara nazwa browaru wskazuje, Karlovačka Pivovara działa w leżącym w środkowej, kontynentalnej części Chorwacji mieście o nazwie Karlovac. Z pewnością kojarzą je ci, którzy choć raz wybrali się do tego kraju samochodem, bowiem jadąc na wybrzeże prawie na pewno mija się to miasto, które jest też bardzo popularnym wśród Polaków miejscem na nocleg tranzytowy. Karlovac jest też znany ze swojej wojennej historii, bowiem na początku lat 90. ubiegłego wieku był miejscem brutalnych walk między Chorwatami a Serbami, później zaś przebiegała tam granica oddzielająca wojska natowskie od jugosłowiańskich. W tym stosunkowo niewielkim mieście (ok. 60 tys. mieszkańców) do dzisiaj widoczne są niechlubne pamiątki tamtych wydarzeń.

Sam browar, z którego pochodzi recenzowane dziś piwo ma całkiem długą historię, bowiem uruchomiony został już w 1854 r. Prawie 150 lat później, w 2003 r., został on wykupiony przez międzynarodowy koncern Heineken, jednak przez 10 kolejnych lat funkcjonował pod starą nazwą Karlovačka Pivovara. W 2013 r. z niewiadomych dla mnie przyczyn zmienioną ją na tę wspomnianą już we wstępie, czyli Heineken Hrvatska.

Niestety o samym Karlovačko Crno w sumie wiemy niewiele, co, także u nas, jest powszechnym standardem w przypadku koncernów.

Styl: ciemny lager
Ekstrakt:
 14,5%
Alk. obj.:
 6%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 27.04.2017

Kolor: Ciemnobrunatne, w szklance czarne. Klarowne.
Piana: Początkowo bardzo obfita, umiarkowanie trwała. Opada do cieniutkiej warstwy.
Zapach: Słodowy, do tego sporo kawy.
Smak: Wytrawny, dość wyraźnie kawowy, zaskakująco mocno palony, lekko kwaskowy. Słodyczy nie ma w nim wcale. Goryczka wyraźnie zaznaczona na finiszu, ale raczej palona, a nie chmielowa.
Wysycenie: Powyżej średniej, trochę szczypie w gardło.

Karlovačko Crno

Tak jak wspomniałem już we wstępie – jest to jeden z niewielu chorwackich koncerniaków, który może smakować. Chociaż muszę przyznać, że z poprzednich lat zapamiętałem je inaczej – na pewno jako słodsze, bardziej karmelowo-słodowe niż palone. Być może zmieniło się coś w recepturze, ponieważ tegoroczne odczucia nie były jednostkowymi przypadkami, ponieważ kilka butelek Karlovačko Crno w trakcie urlopu wypiłem.

Ocena: 3,9/5
Cena: 7,20 kun (około 4,30 zł) za 0,5 l chor­wac­kim hipermarkecie