Wąsosz Malinowe
Z uwagi na kiepskie światło w momencie robienia zdjęcia musiałem się trochę nakombinować, co zajęło mi dłuższą chwilę – stąd brak piany.

“Piwo z sokiem” – określenie to zapewne już niejednokrotnie doprowadziło do szewskiej pasji barmanów pracujących w lokalach z piwem rzemieślniczym. To, co jest dla Czechów czymś porównywalnym ze świętokradztwem, w Polsce do niedawna musiało być stałym punktem pubów serwujących piwo. Piwo z sokiem, a raczej z syropem o smaku owocowym, przypadło do gustu szczególnie kobietom, ale także i facetom nieprzepadającym za chmielową goryczką ;). Obecnie na polskim rynku jest całkiem spory wybór tzw. piw aromatyzowanych – a wśród nich dzisiejszy bohater: Malinowe z Browaru Wąsosz.

Niektórzy tego typu piwa nazywają piwami smakowymi. Ja jednak nie lubię tego określenia, bowiem mogłoby ono sugerować, że wszystkie pozostałe piwne trunki są bezsmakowe, co, jak wiemy, jest wierutną bzdurą :). Niemniej w polskich sklepach znajdziemy całą gamę piw z dodatkiem soków i syropów smakowych – niektóre browary wręcz się w tym specjalizują (jak np. Browar Jagiełło). Tego typu napoje piwne są z reguły słodkie, a dodane substancje aromatyzujące niejednokrotnie całkowicie dominują charakter piwa bazowego, przez co przypominają raczej oranżadę, czy też inny tego typu napój. Muszę jednak zaznaczyć, że maliny uwielbiam, jak również wszelkie przetwory zrobione z tych owoców, więc może i piwo malinowe mi podpasuje :).

Malinowe z Browaru Wąsosz to jasne piwo dolnej fermentacji, do którego dodano zarówno syrop malinowy (o 50% zawartości soku z malin tłoczonego na zimno, reszta to cukier) oraz naturalny aromat.

Styl: lager aromatyzowany
Ekstrakt: 12%
Alk. obj.: 5,2%
IBU: b/d

Data przydatności do spożycia: 29.09.2016

Kolor: Różowe, malinowe, zmętnione.
Piana: Niska, sycząca, nietrwała, dość szybko redukuje się do obrączki i kilku większych wysp na powierzchni.
Zapach: Słodki, trochę sztucznie intensywna malina dominuje. Spod nut malinowych nieśmiało wychylają się akcenty słodowe i zbożowe.
Smak: Na pierwszym planie narzuca się słodki syrop malinowy, chociaż całkiem przyjemny w odbiorze. W tle delikatna podbudowa słodowa, podszyta posmakiem zbożowym. Na finiszu zaznaczona trochę cierpka goryczka – w sumie nie wiem, czy ta cierpkość pochodzi od zastosowanego syropu owocowego, czy też od chmielu. Niemniej skutecznie przełamuje ona słodycz piwa.
Wysycenie: Minimalnie powyżej średniego.

wasosz-malinowe3

Malinowe z Browaru Wąsosz nie pozostawia żadnych wątpliwości, że do tego piwa trafił syrop malinowy – jest on wyraźny zarówno biorąc pod uwagę kolor, zapach oraz smak. Na szczęście jednak maliny nie zdominowały trunku w 100% i baza słodowa jest nieznacznie wyczuwalna (ale jednak jest, co nie jest regułą w tego typu piwach!), a lekko cierpki i goryczkowy finisz ładnie przełamuje malinową słodycz.

Ocena: 3,9/5
Cena: 4,00 zł za butelkę 0,5 l w stacjonarnym sklepie specjalistycznym