#569: Fortuna – Fortuna Czarne Whisky Wood

0
145
Fortuna Czarne Whisky Wood

Fortuna Czarne z Browaru Fortuna to jedno jedno z najbardziej charakterystycznych dla mnie piw z ery “przedkraftowej”. A przynajmniej jedno z tych, które zapadły mi mocno w pamięć. Wszystko za sprawą dodawanego do piwa ekstraktu z orzeszków koli, których smak znany jest przede wszystkim z napojów typu cola. I faktycznie, jak dobrze pamiętam, piwo to smakowało jakby dolano do niego tańszego zamiennika Coca Coli. Okazją do odświeżenia sobie tych wrażeń jest dla mnie nowa, limitowana edycja tej pozycji z portfolio browaru z Miłosławia, a mianowicie Fortuna Czarne Whisky Wood.

Piwo już jakiś czas temu trafiło na rynek – newsa na ten temat pisałem w październiku ubiegłego roku. Jednak dopiero niedawno udało mi się je kupić w Lidlu. Z tego co zdążyłem zauważyć w internetach, Fortuna Czarne Whisky Wood budzi dość spore emocje wśród beer geeków. Na pewno nie jest to coś, do czego przyzwyczaiły nas piwa leżakowane w beczkach. W tym przypadku Browar Fortuna postanowił wykorzystać płatki z dębowej beczki po whisky, co okazało się być jedynie preludium do projektu “barrel ejdżingu” w Miłosławiu i już wkrótce powinny pojawić się na rynku “barrel ejdże” z prawdziwego zdarzenia.

Jeśli chodzi o piwa z płatkami drewnianymi, to mam z nimi różne doświadczenia. Nietrudno z nimi przesadzić, ponieważ ich powierzchnia z którą styka się piwo jest większa niż w przypadku beczki. Stąd potrafią one oddać znacznie więcej niż czasem można się spodziewać, co może dać efekt klepek parkietu w płynie. Jednak nie sądzę, aby Browar Fortuna, gdzie technologiem jest znany w środowisku kraftowym Marcin Ostajewski, popełnił taki błąd.

W stosunku do podstawowej wersji receptura piwa Fortuna Czarne Whisky Wood została nieco zmieniona. Trunek jest wyraźnie mocniejszy – zawartość alkoholu wzrosła z 5,8% do 7,5%. Ekstrakt niestety nie został na etykiecie podany, podobnie zresztą szczegółowy skład. Z informacji publikowanych przez browar wynika jednak, że piwo jest wytrawniejsze niż regularny wariant, co może się okazać naprawdę dobrą wiadomością, ponieważ podstawkę kojarzę jako bardzo słodką.

No, dobra – czas sprawdzić, jak ten eksperyment się udał :).

Styl: ciemny lager aromatyzowany
Ekstrakt:
 b/d
Alk. obj.:
 7,5%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 05.10.2019

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste. 
Piana: Niezbyt obfita, beżowa. Drobno- i średniopęcherzykowa.
Zapach: Orzeszki koli, nieco kawy i czekolady.  
Smak: Przy pierwszym łyku miałem skojarzenie z posłodzoną kawą. Po chwili pojawia się inna dominanta – smak kojarzący się z napojami typu cola. Płatki dębowe natomiast wychodzą na finiszu – dodając waniliowej słodyczy oraz drewnianej, tanicznej cierpkości. Piwo jest niezbyt treściwe, ale zostawia długi czekoladowo-kawowy posmak. Goryczka niska.
Wysycenie: Niskie, w kierunku umiarkowanego.

Fortuna Czarne Whisky Wood

Fortuna Czarne Whisky Wood jest na pewno lepsze od wersji podstawowej. Nie jest przesadnie słodko. Orzeszki koli wciąż są wyczuwalne, jednak mam wrażenie, że piwna baza jest tu zdecydowanie bardziej rozbudowana. Płatki dębowe jednak wniosły niewiele. Są one wyczuwalne przede wszystkim na finiszu i uzupełniają cały profil trunku. A sam eksperyment oceniam jako udany – mam nadzieję, że dotychczasowi miłośnicy Fortuny Czarne docenią tę nową edycję :). Nie jest to piwo dla mnie, ale nie ma w nim wad – w kategorii lager aromatyzowany jest nawet nieźle. Jakby nieco więcej wniosły płatki dębowe, to byłoby wręcz dobrze. A już teraz nie mogę się doczekać piw leżakowanych w beczce z Browaru Fortuna.

Cena: 3,99 zł za 0,5 litra w markecie

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
70 %
Poprzedni artykułBrowar Gzub ma nowe logo
Następny artykułMinęły trzy lata blogowania “na swoim”
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.