MOJO

Browar Nepomucen od jakiegoś czasu zmienia styl swoich etykiet oraz kształt butelek, do których rozlewa piwa. Obecnie są one równie kolorowe co wcześniej i wciąż przyciągają wzrok na półce. Przynajmniej tak było w moim przypadku, dzięki czemu trafiło do mnie rye american pale ale MOJO, które niedawno było dostępne w sklepach sieci Lidl.

MOJO to rye american pale ale, czyli żytni wariant popularnej “apy”. Słód żytni, w przeciwieństwie do słodu pszenicznego, do gotowego wnosi całkiem sporo – głównie akcenty przyprawowe, czasem ocierające się o ziemistość. Piwowarzy natomiast żyto kojarzą praktycznie wyłącznie z problemami technologicznymi. Przez brak łuski oraz wysoką zawartość beta-glukanów zacier, do którego dodany został słód żytni, jest bardzo gęsty (wręcz kisielowaty) i potrafi skutecznie zatkać filtrację, która może trwać ładnych kilka godzin. Oprócz czasochłonności wiąże się to również ze sporymi stratami produkcyjnymi.

MOJO swoją premierę miało pod koniec marca tego roku. Jest to piwo o standardowych, jak na american pale ale, parametrach – 12° Plato i 4,7% alkoholu (z informacji umieszczonych na stronie internetowej Nepomucena wynika, że początkowo piwo to miało 4,4%). Jest to single hop, nachmielony amerykańską Citrą, czyli jedną z najpopularniejszych obecnie odmian chmielu. 

Browar Nepomucen to stacjonarny browar rzemieślniczy ze Szkaradowa, zlokalizowany w pobliżu parku krajobrazowego Dolina Baryczy, na granicy Dolnego Śląska i Wielkopolski. Na początku warzył tam Jacek “Jacer” Domagalski, który obecnie kończy budowę własnego browaru rzemieślniczego Milicz, i w sierpniu 2016 r. został zastąpiony przez Mateusza Kupracza

Styl: rye pale ale
Ekstrakt:
 12° Plato 
Alk. obj.:
 4,7%
IBU:
 1,5/6 w skali własnej browaru

Data przy­dat­no­ści: 05.05.2019

Kolor: Niezbyt apetyczny – taki pomarańcz wpadający w szaro-bury, błotnisty. Mocno zamglone. 
Piana: Niezbyt obfita, ale gęsta i drobna.
Zapach: Owocowy, sporo owoców tropikalnych i cytrusów (pomarańcza, grejpfrut). Dość słodki. 
Smak: MOJO to piwo bardzo treściwe, wręcz oleiste. Żyto wniosło tu naprawdę wiele. Jest charakterystyczna chlebowa podbudowa, z lekko pikantnym, piekącym w gardle przyprawowym finiszem. W smaku mamy też sporo chmielu – głównie cytrusy: pomarańcze i grejpfruty. Goryczka niska, dobrze wkomponowana. 
Wysycenie: Niskie.

MOJO
MOJO

MOJO to przyjemne, sesyjne piwo, co do którego nie ma żadnych wątpliwości, że w jego składzie znalazło się żyto. Jest treściwe, ale jednocześnie nie sprawia wrażenia zbyt ciężkiego. Solidne piwo bez fajerwerków.

Cena: otrzymane w prezencie