Giewońciak

Dziś na tapecie piwo – Giewońciak uwarzony dla Smaków Podhala, które swoją nazwą obecnie może kojarzyć się z niedawnymi tragicznymi wydarzeniami na szczycie Giewontu, gdzie w wyniku kilku uderzeń pioruna zginęły 4 osoby, a bardzo wiele zostało rannych. No, ale nie roztrząsajmy tamtych tragicznych wydarzeń, tylko zajmijmy się rzeczonym napitkiem ;).

Giewont to jeden z najbardziej znanych i najbardziej charakterystycznych szczytów w polskiej części Tatr. Górując nad Zakopanem jest świetnie widoczny z wielu miejsc w tym mieście. Sam szlak na jego szczyt nie należy do najtrudniejszych, chociaż na ostatnim odcinku przed wejściem na kopułę szczytową znajdziemy już nieco wysokogórskiego charakteru – jak choćby łańcuchy. Nie odstrasza to jednak turystów, którzy rokrocznie tłumnie odwiedzają Giewont. Nic więc dziwnego, że jego sylwetka trafiła na jedno z piw sygnowane przez zakopiański sklep Smaki Podhala.

Giewońciak to piwo jasne, tradycyjnie warzone, fermentowane w otwartych kadziach. Niepasteryzowane, ale filtrowane. W składzie mamy: wodę, słód jęczmienny, chmiel oraz drożdże. Tyle dowiadujemy się z etykiety. Choć Smaki Podhala nie chwalą się miejscem warzenia swojego piwa, to wszystko wskazuje na Witnicę. Tak więc piwo zanim trafi do rąk tatrzańskich/podhalańskich turystów, musi przebyć ładną kilkusetkilometrową drogę.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Styl: jasny lager
Ekstrakt:
 b/d
Alk. obj.:
 6,1%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 11.10.2019 r.

Kolor: Głębokozłote, klarowne.
Piana: Niska. Już po chwili zostaje jedynie cienka. nieregularna warstwa.
Zapach: Słodowy, typowy dla lagera. Chmielu nie odnotowano.
Smak: Uuu, jakie to słodkie. Obecna w tym piwie słodycz ma charakter cukrowy, mocno brzeczkowy, nieprzyjemny. Goryczki nie ma wcale, przez co piwo jest mdłe i mulące w smaku.
Wysycenie: Niskie.

Giewońciak

Jest niedobrze :(. To jest ten typ jasnych lagerów, których nie lubię – Giewońciak jest to piwo bardzo słodkie, kompletnie bez goryczki. Ledwo zmęczyłem pół litra. Zdecydowanie nie polecam.

Cena: piwo otrzymane w prezencie

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
40 %
Poprzedni artykuł#692: Marysia/Brokreacja – Potion #4
Następny artykułW środę otwarcie Budki Český’ego Filmu
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.