PINTA Classics: Oktoberfest

Mamy połowę października – jakoś tydzień temu zakończył się monachijski Oktoberfest – największy na świecie piwny festiwal. Choć prawo serwowania piwa na tej imprezie ma tylko kilka browarów, to jednak jesienią do sklepów trafia cała masa różnych sezonowych festbierów. Swoje piwo w tym stylu wypuścił również Browar PINTA. PINTA Classics: Oktoberfest trafiło do sprzedaży do sieci sklepów Lidl.

Wzorcowe oktoberfestbiery, a raczej po prostu festbiery, ponieważ nazwa Oktoberfest, jest chyba w Niemczech zastrzeżona, powinny być piwami w stylu marcowe. To właśnie märzeny tradycyjnie były spożywane o tej porze roku – dzięki bardziej rozbudowanej bazie słodowej i wyższej zawartości alkoholu w porównaniu do „zwykłych trunków” mogły one przetrwać sezon letni, w którym nie warzyło się piwa. Beczki były odszpuntowywane w czasie dożynek chmielowych, kiedy nie było jeszcze świeżego piwa. W rzeczywistości festbiery często nie różnią się obecnie od typowego jasnego pełnego. Mam jednak nadzieję, że PINTA odpowiednio prawilnie podeszła do tego tematu i zaserwowała nam prawdziwe marcowe :).

Reklama

Skład recenzowanego dzisiaj trunku brzmi obiecująco. W zasypie piwa PINTA Classics: Oktoberfest – oprócz typowego słodu pilzneńskiego – znalazły się też te nieco ciemniejsze, czyli monachijski i wiedeński. Marcowe od PINTY nachmielone zostało wyłącznie podczas gotowania w kotle, czyli przede wszystkim na goryczkę. W tym celu użyto znanej niemieckiej odmiany chmielu Hallertauer Mittelfrüh.

PINTA Classics: Oktoberfest otrzymało klasyczną – nomen omen – dla tej serii etykietę. Jest czytelna i prosta, a do szczegółów na temat składu prowadzi zamieszczony na niej kod QR. Na szczęście strona internetowa PINTY pod tym względem jest aktualna i kod nie prowadzi w nicość ;).

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia naszego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Skład piwa PINTA Classics: Oktoberfest:

woda; słody jęczmienne pilzneński, monachijski typ II, wiedeński; chmiele: do kotła: Hallertauer Mittelfrüh, na whirlpool: brak; na zimno do tanku: brak; drożdże: SafLager™ W 34/70

Piwo pasteryzowane, niefiltrowane

Parametry piwa PINTA Classics: Oktoberfest:

Styl: festbier
Ekstrakt:
14° Plato
Alk. obj.:
 5,4%
IBU:
 b/d
Hop rate: b/d

Data przydatności do spożycia: 30.05.2023

Barwa: Głęboko złota, wpadająca w bursztyn
Piana: Niezbyt wysoka, umiarkowanie obfita. Dość szybko opada do cienkiej warstwy, ale zostawia bardzo ładny lejsing.
Aromat: Słodowy, delikatnie ciasteczkowy. Przyjemny, czysty.
Smak: Słodowy, przyjemnie treściwy, pełny, z nutką biszkoptową. Słodowość czysta, z chmielowym niuansem w postaci zaznaczonej goryczki, niezbyt intensywnej, ale szlachetnej o charakterze ziołowym.
Wysycenie: Niskie.

PINTA Classics: Oktoberfest

Bardzo dobre piwo. PINTA Classics: Oktoberfest to rasowy festbier, do którego w zasadzie nie sposób się przyczepić. Jest rozbudowana słodowość, jest przyjemnie zaznaczona goryczka. Całość czysta i bardzo sesyjna – trunek szybko zniknął z mojej szklanki. Lubię takie lagery :).

Cena: piwo otrzymane w prezencie

Reklama
PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd:
80 %
Aromat
85 %
Smak:
90 %
Poprzedni artykułWieści Tygodnia #323
Następny artykułOd czwartku rusza Warszawski Festiwal Piwa
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.
1168-pinta-pinta-classics-oktoberfestBardzo dobre piwo. PINTA Classics: Oktoberfest to rasowy festbier, do którego w zasadzie nie sposób się przyczepić. Jest rozbudowana słodowość, jest przyjemnie zaznaczona goryczka. Całość czysta i bardzo sesyjna - trunek szybko zniknął z mojej szklanki. Lubię takie lagery :).