Świadek Koronny Jack Daniel's BA

Moje piwne zapasy są już na wykończeniu – zostały mi w sumie same mocne piwa, po które ostatnio sięgałem nieco rzadziej. Po prostu letnia aura nie do końca sprzyja takim degustacjom. No, ale obecnie nie mam już wyboru i muszę zmierzyć się z tematem tych mocniejszych trunków – na pierwszy ogień idzie Świadek Koronny Jack Daniel’s BA z Browaru Wokanda.

Świadek Koronny pojawił się już raz na moim blogu – wówczas była to jednak wersja podstawowa – tj. to samo piwo, które później trafiło do beczki po najsłynniejszym bourbonie (czy jak kto woli: Tennessee whiskey) świata. Już „podstawka” bardzo mi smakowała, zatem jest szansa, że leżakowanie w beczce sprawiło, że trunek stał się jeszcze większym sztosem. Z drugiej strony znane są przypadki, że „barrel ejdżing” zepsuł bardzo dobre piwo poprzez zdominowanie innych walorów nutami drewnianymi. Leżakowane w beczce piwa czasem sprawiają też wrażenie bardziej wodnistych, lżejszych od swoich wariantów podstawowych.

Świadek Koronny Jack Daniel’s BA został rozlany w styczniu tego roku. Posiada identyczne parametry jak jego wersja „saute”. Jest to trunek mocny – z 24° Plato wyciągnięto 10,2% alkoholu. W swoim składzie ma słody jęczmienne, ale też pszeniczny oraz płatki jęczmienne. Trunek został nachmielony jedną odmianą chmielu – Marynką.

Browar Wokanda to browar kontraktowy, który już kilkukrotnie pojawiał się na moim blogu. Jego piwowarem i założycielem jest Kamil Zych z podwarszawskiej Kobyłki.

Styl: imperialny porter bałtycki
Ekstrakt:
 24° Plato  
Alk. obj.:
 10,2%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 21.12.2020 r.

Kolor: Bardzo ciemnobrązowe, wręcz czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Niska, wręcz rachityczna. Brązowa. Szybko opada do obrączki, co zapowiada niskie wysycenie.
Zapach: Mmmm, ile tu wanilii, do tego kawa i czekolada. Alkoholu nie czuć kompletnie. Wraz z ogrzewaniem coraz bardziej przypomina praliny czekoladowe.
Smak: Świadek Koronny Jack Daniel’s BA to piwo kapitalnie ułożone. Nic nie szczypie w gardło, nie grzeje w przełyk. Trunek jest mega gładki. W smaku zdominowany jest przez beczkową wanilinę, która świetnie uzupełnia nuty kawowe i czekoladowe. Świadek Koronny smakuje jak ris, nie odnotowałem nut melanoidynowych charakterystycznych dla porteru bałtyckiego – ale takie właśnie bywają ostatnio imperialne portery bałtyckie. Na finiszu wyraźna goryczka.
Wysycenie: Niskie.

Świadek Koronny Jack Daniel's BA
Świadek Koronny Jack Daniel's BA

Beczka zdecydowanie Świadka Koronnego nie zepsuła. Ba, sprawiła, że trunek ten stał się jeszcze bardziej złożony i kompleksowy niż wariant podstawowy. Świadek Koronny Jack Daniel’s BA to piwo bardzo dobrze ułożone, co przy dość sporym woltażu nie jest aż tak proste, jakby się mogło wydawać. Czuć, że piwo swoje odleżało – zarówno w browarze, jak i u mnie w domu. Jeśli jeszcze jakimś cudem butelkę tego porteru znajdziecie gdzieś w sklepie, bierzcie śmiało :).

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy z Browarem Wokanda