Miedziowe44 Świnoujski Kozioł

Świnoujście to miasto bardzo specyficzne, choćby dlatego że niełatwo się do niego dostać. Choć mieszkam od niego w odległości w linii prostej wynoszącej jakieś kilkadziesiąt kilometrów – to tak naprawdę tego znanego nadmorskiego kurortu nie znam praktycznie wcale. Tylko raz kiedyś byłem w Świnoujściu i to niejako przy okazji, na chwilę – przez co nie miałem okazji zobaczenia największych atrakcji tego miasta. Było to jeszcze zanim w prawobrzeżnej części miasta powstał Browar Miedziowy, który stał się kolejnym argumentem na to, że Świnoujście muszę odwiedzić. Tymczasem pozostaje mi zrecenzowanie kolejnego tamtejszego piwa, a będzie nim Miedziowe44 Świnoujski Kozioł.

Z Polic – miasta, w którym mieszkam – do Świnoujścia najłatwiej dojechać przez… Niemcy. Teraz w czasach pandemii jest to z oczywistych względów niemożliwe, ale ponoć mają już granice powoli otwierać. I być może wybiorę się któregoś dnia Świnoujścia – miasta położonego ponoć na 44 wyspach, zresztą właśnie dlatego liczba 44 pojawia się w nazwie Browaru Miedziowy44, który funkcjonuje w ramach świnoujskiego hotelu i SPA Interferie.pl. Jego nazwa wywodzi się z tego, firma Interferie Medical SPA Sp. z o.o. jest częścią Grupy Kapitałowej KGHM Polska Miedź SA.

Sercem Miedziowego44 jest warzelnia o wybiciu 10 hl. Na jego wyposażeniu jest też pasteryzator tunelowy oraz etykieciarka. Na miejscu w lokalu piwo jest serwowane bezpośrednio z tanków. W stałej ofercie Miedziowego44 są trzy style – Pils, Pszeniczne oraz Milk Stout. Warzy też piwa specjalne.

Jak wiadomo Tomek Kopyra koźlaków nie lubi. Ja z kolei może nie szaleję za tym stylem jakoś przesadnie. Ot, czasem lubię sobie wypić tego rodzaju piwo. Do dziś bardzo szanuję jedno z pierwszych piw nie będących jasnym lagerem, które miałem okazję spróbować, a był to słynny koźlak z Ambera. Mi osobiście najbardziej odpowiadają te najbardziej wytrawne, wpadające w kawę koźlaki. Nie lubię tych słodszych, wbrew wytycznym dla stylu wpadających w intensywny karmel. Koźlak powinien być przede wszystkim chlebowy, chlebowy. Dobrze opisane jest to w dostępnym w internecie Kompendium Piwa:

Smak:
Średniowysoki, bogaty, złożony smak słodowy o charakterze razowego chleba z nutami skórki ciemnego chleba, pumpernikla, tostowymi. Dopuszczalna jest średnioniska karmelowość związana z długim gotowaniem i niewielkim dodatkiem słodów karmelowych. Dopuszczalny posmak ciemnych owoców pochodzący ze słodów i utlenienia, które może być na poziomie najwyżej niskim i nie może mieć kartonowego charakteru. Dopuszczalny niski poziom alkoholu i/lub estrów w smaku. Poza tym profil czysty bez aromatów siarkowych i diacetylu. Niskie nuty szlachetnego niemieckiego chmielu o charakterze ziołowym lub korzennym nie są wadą, ale najczęściej nie występują. Ze względu na niską goryczkę, piwo może sprawiać z początku wrażenie słodkiego, finisz powinien być jednak półwytrawny, słodowy, z nutami chleba długo utrzymującymi się w posmaku.opis koźlaka w Kompendium Piwa

Miedziowe44 Świnoujski Kozioł z Browaru Miedziowy44 jest stosunkowo lekki – ma 6% alkoholu, gdy na rynku spotyka się inne piwa w tym stylu, w których zawartość alkoholu sięga nawet 7,5%.

Skład piwa Miedziowe44 Świnoujski Kozioł:

woda, słody jęczmienne, chmiele, drożdże.

Parametry piwa Miedziowe44 Świnoujski Kozioł:

Styl: koźlak
Ekstrakt:
 b/d
Alk. obj.:
 6%
IBU:
 b/d

Data przydatności: 15.07.2020

Kolor: Ciemnobrązowe, pod światło głęboko rubinowe. Klarowne.
Piana: Brązowawa, niska, drobna. Głośno syczy i redukuje się do obrączki.
Zapach: Owocowy (czerwone owoce), ale też melanoidynowy, tostowy, opiekany.
Smak: O, nie spodziewałem się, że będzie tu aż tyle owoców. Przed oczami mam wiśnię, porzeczkę, winogrono. Bardzo to interesujące. Na drugim planie mamy kawę zbożową, dzięki czemu piwo jest smukłe, nie sprawia wrażenia zamulania. Finisz umiarkowanie goryczkowy, nieco szorstki.
Wysycenie: Średnie, w kierunku niskiego.

Miedziowe44 Świnoujski Kozioł
Miedziowe44 Świnoujski Kozioł

Miedziowe44 Świnoujski Kozioł to koźlak bardzo owocowy. Mimo wszystko jest tu tego chyba trochę za dużo, chociaż jest to chyba głównie zasługą utlenienia się trunku. A utlenienie jest jak najbardziej możliwe, ponieważ piwo powoli zbliża się do terminu przydatności do spożycia. Posmaki typowo słodowe tym samym są dopiero na drugim planie. Niektórym to pewnie podpasuje, chociaż typowi miłośnicy koźlaków mogą być nieco zaskoczeni ;). Finisz jest natomiast taki, jaki być powinien – wytrawny, umiarkowanie goryczkowy, nadający piwu pazura i charakteru :).

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy barterowej z Browarem Miedziowy44

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd:
72 %
Aromat:
80 %
Smak:
75 %
Poprzedni artykułDwa bezglutenowe piwa trafiają do oferty Maryensztadtu
Następny artykułPINTA zwiększyła swoje moce produkcyjne
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.