BernardyńskieDziś na moim blogu trzecie (po Piwie z Grodziska oraz po Bernardyńskim Ciemnym) piwo uwarzone przez Browar w Grodzisku Wielkopolskim, który nie tak dawno został przejęty i reaktywowany przez właściciela Browaru Fortuna – spółkę IBG. Piwo to jest imperialną/podwójną wariacją na temat polskiego stylu, jakim jest grodziskie –  chodzi oczywiście o Bernardyńskie, które, tak jak pierwowzór, warzone jest przy użyciu słodu pszenicznego wędzonego drewnem dębowym. Główną różnicą w stosunku do typowych przedstawicieli grodzisza w przypadku Bernardyńskiego jest znacznie wyższy ekstrakt – bowiem w mocniejszej wersji jest on na poziomie 13* Plato (Piwo z Grodziska ma tylko 7,7* Plato). Bernardyńskie można więc nazwać czymś w stylu “podwójnego grodziskiego”.

Czego zatem oczekuję po Bernardyńskim? Przede wszystkim tego, że nie został w nim całkowicie zniweczony orzeźwiający charakter grodzisza, uzupełniony niezbyt nachalną wędzonką. Liczę, że warstwa słodowa będzie bardziej uwydatniona, ale nie przytłoczy pozostałych cech charakterystycznych dla oryginalnego piwa grodziskiego.

Piwo podobnie jak Bernardyńskie Ciemne, jak również Piwo z Grodziska, zostało nachmielone dwiema odmianami chmielu: Magnum oraz Lubelskim. Bernardyńskie, analogicznie do obu recenzowanych już wcześniej przeze mnie trunków, jest refermentowane w butelce.

Styl: podwójne grodziskie
Ekstrakt: 13%
Alk. obj.: 6,5%
IBU: b/d

Data przydatności do spożycia: 05.07.2016

Kolor: Złote, początkowo przejrzyste. Po wlaniu osadu opalizujące.
Piana: Bardzo obfita, choć umiarkowanie szybko dziurawi się i strzępi. Dominują drobne i średnie pęcherzyki. Piana tworzy podręcznikowy wręcz lejsing, odmierzający każdy łyk.
Zapach: Bardzo delikatny, słodowy, czysty, lagerowy (brak estrów), lekko wędzony.
Smak: Słodowy, zbożowy, bardzo delikatnie wędzony. Słodowość i wędzonka na szczęście dość skutecznie przykrywają śladową ilość nut metalicznych, które są wyczuwalne w smaku samej piany oraz za pomocą testu skórnego. Goryczka niska w kierunku średniej, przyjemna.
Wysycenie: Wysokie. Dzięki grawerowi piany w firmowym szkle Browaru w Grodzisku Wlkp. w piwie unoszą się bardzo ładne i liczne pęcherzyki dwutlenku węgla.

Bernardyńskie

Przy okazji recenzji Piwa z Grodziska, w jednym z komentarzy pod moim wpisem na Facebooku użytkownik Ka Kowal zwrócił uwagę, że biorąc pod uwagę zewnętrzny wygląd instalacji warzelnej w Browarze w Grodzisku Wielkopolskim, żelazo do piwa nie powinno się przedostawać. Podczas dzisiejszej degustacji skupiłem na tym swoją uwagę i test skórny jednak w moim przypadku potwierdził żelazistość w Bernardyńskim (dla tych co nie wiedzą – test skórny polega na posmarowaniu skory cienką warstwą piwa, piwo szybko odparowuje z powierzchni naszego ciała pozostawiając ewentualne jony żelaza, które wówczas łatwo wyczuć). Dużą zaletą Bernardyńskiego jest natomiast jego balans, bowiem w pokalu piwo znika w błyskawicznym tempie. Na uwagę zasługuje także głębokie odfermentowanie, przez co piwo jest wytrawne, słodyczy nie ma tam prawie wcale. Smakowało mi.

Cena: 4 zł za 0,4 l w zestawie zakupionym w hipermarkecie