Polished Black GoldPorter bałtycki bywa czasami nazywany polskim czarnym złotem albo piwowarskim skarbem Polski. Wrocławski Browar Stu Mostów postanowił sięgnąć po ten styl przy okazji kooperacji z holenderskim Browarem Jopen. Piwowarzy z obu państw nie byliby jednak sobą, gdyby nie zdecydowali się na jakiś eksperyment – tak więc w na bogato skomponowanym zasypie piwa Polished Black Gold, które jest owocem współpracy między wspomnianymi wyżej browarami, znalazł się słód żytni, który wg zamysłu twórców ma dodać piwu, jak czytamy na stronie Browaru Stu Mostów, “więcej charakteru – w smaku lekkiej pikantości, a w teksturze – niesamowitej gładkości i lepkości, przez co porter ten wydaje się jeszcze pełniejszy”.

Browar Jopen jest chyba najbardziej znanym i rozpoznawalnym holenderskim browarem rzemieślniczym. Ma on już za sobą całkiem długą historię, bo został założony już w 1994 r. Przez 16 lat działał jako kontraktowiec, warząc swoje piwa w różnych browarach. Od 2010 r. ma już własną siedzibę w mieście Haarlem, niedaleko Amsterdamu, mieszczącą się – uwaga – w nieczynnym, pod względem religijnym, kościele. Budynek ten już od lat był wykorzystywany jako hala wystawiennicza, jednak z uwagi na jego pogarszający się stan techniczny w 2005 r. postanowiono go rozebrać. Nie doszło jednak do tego w wyniku protestów. W 2010 r. kościół został kupiony przez Jopena, wyremontowany i dostosowany so potrzeb browaru i działającego tam też lokalu. Browar ten nie stroni od piw nowofalowych, eksperymentalnych, ale również i od klasycznych.

Browar Stu Mostów powstał we Wrocławiu w 2014 r. i został założony przez Arlettę i Grzegorza Ziemian. Oprócz części produkcyjnej integralną jego częścią jest pub, gdzie można napić się świeżego piwa. W ofercie browar ten ma zarówno piwa klasyczne, nowofalowe, a także eksperymentalne i historyczne. Stale rozszerzana jest także linia piw uwarzonych w kooperacji z browarami polskimi oraz zagranicznymi. Z zagranicy wrocławianie nawiązali już współpracę m.in. z CAMBA Bavaria, BRŁO oraz z Pizza Boy Brewing.

Jakkolwiek Browar Stu Mostów ostatnimi czasy prowadzi dość kontrowersyjny PR, to jednak muszę przyznać, że mocno doceniam, jak dużo informacji na temat poszczególnych piw zamieszczanych jest na jego stronie stronie internetowej. Znajdziemy tam pełen zestaw parametrów, a w przypadku wielu piw – w pełni szczegółowy skład. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat recenzowanego dziś piwa, zapraszam Was na tę stronę internetową. Ja tylko dodam, że Polished Black Gold zostało uwarzone w Holandii, ale nachmielone już po polsku – tj. dwiema naszymi rodzimymi odmianami chmielu: Iungą oraz Sybillą.

Bardzo fajna jest też nazwa recenzowanego dziś przeze mnie – mamy tu grę słów, która dosłownie oznacza “wypolerowane czarne złoto”, ale jest nazwa piwa jest też bardzo zbliżona do “polish black gold”, co tłumaczyłoby się jako “polskie czarne złoto”.

Styl: porter bałtycki
Ekstrakt:
 22%
Alk. obj.:
 9,2%
IBU:
 47

Data przy­dat­no­ści: 03.01.2018

Kolor: Ciemnobrązowe, w snifterze czarne i nieprzejrzyste.
Piana: Żółtawo-brązowa. Drobna i gęsta. Początkowo wydaje się być wręcz betonowa, jednak po paru minutach i paru łykach redukuje się do cienkiej warstwy.
Zapach: Czekolada, cukierki kakaowe, ciemny chleb, trochę kawy i karmelu.
Smak: Mamy cukierki kukułki, czekoladę, trochę kawy. Nuty czekoladowe na dłużej pozostaje na podniebieniu. Jest słodko, choć goryczka chmielowa i kawowa dobrze słodycz kontruje. Piwo jest gęste, oleiste, o aksamitnej teksturze.
Wysycenie: Niskie, bardzo aksamitne.

Polished Black Gold

Muszę przyznać, że Jopenowi i Browarowi Stu Mostów wyszedł naprawdę dobry porter bałtycki. Jak na 22° Plato przystało, Polished Black Gold jest gęste, treściwe i raczej po słodkiej stronie mocy. Godnym pochwały jest też efekt długo pozostającego w ustach czekoladowego posmaku. Warto też zaznaczyć, że nie ma tu żadnych wątpliwości, że mamy do czynienia z porterem, a nie z risem – kawy i paloności jest tu stosunkowo niewiele, a balans jest przesunięty w stronę czekolady. Smakowało mi :).

Ocena: 4,4/5
Cena: 15 zł za 0,33 litra w szczecińskim sklepie specjalistycznym