Komes Porter BałtyckiNie jest tajemnicą, że portery bałtyckie wiele zyskują wraz z upływającym czasem, bowiem mocne piwa potrzebują dłuższego leżakowania w porównaniu do słabszych piwnych trunków. Portery bałtyckie, zaraz po opuszczeniu browaru, często nie są jeszcze w optymalnej formie – głównie przez obecne w piwie akcenty alkoholowe, które w większym stężeniu potrafią odebrać przyjemność z degustacji. Ponadto dobrze wyleżakowane mocne, ciemne piwa, do których zaliczają się portery bałtyckie  zyskują pożądane nuty związane z utlenieniem – tj. suszona śliwka, rodzynki, sherry. Dlatego naprawdę nie należy bać się dłuższego przechowywania tego rodzaju piw – przechowywane w odpowiednich warunkach przetrwają nawet kilkanaście lat po terminie przydatności do spożycia. Jednak portery, które są przechowywane w temperaturze około 20 stopni (taka temperatura panuje w moim piwnym barku), wg mnie najlepiej spożyć ciut po dacie “gwarancji”. Tak też zrobiłem w przypadku piwa Komes Porter Bałtycki z Browaru Fortuna.

Komes Porter Bałtycki to mocny, ekstraktywny trunek – choć mocniejsi polscy przedstawiciele tego stylu mogą pochwalić się minimalnie większym ekstraktem początkowym (22 stopnie Plato) to porter bałtycki z Browaru Fortuna z deklarowanym ekstraktem na poziomie 21% ze spokojnym sumieniem można zaliczyć do tej mocniejszej grupy polskich tego rodzaju trunków.

Należy ponadto w tym miejscu zaznaczyć, że jest to jeden z najbardziej utytułowanych na arenie międzynarodowej porterów bałtyckich z Polski – piwo to w 2013 r. otrzymało złoty medal na konkursie międzynarodowym European Beer Star, natomiast w 2014 r. brązowy medal na konkursie World Beer Cup.

<

p style=”text-align: justify;”>Styl: porter bałtycki
Ekstrakt: 21%
Alk. obj.: 9%
IBU: b/d

Data przydatności do spożycia: 09.03.2016 (data degustacji: 27.03.2016)

<

p style=”text-align: justify;”>Kolor: W snifterze czarna, nieprzejrzysta.
Piana: Beżowa, obfita, ale głośno sycząca – szybko redukuje się do cienkiej warstewki.
Zapach: Czekoladowy, likierowy, delikatnie palony. Bardzo, ale to bardzo przyjemny. Nut spirytusowych brak.
Smak: Słodki, czekoladowy, likierowy. Paloność raczej schowana pod czekoladą deserową. W tle i na finiszu wychodzi paloność. Piwo jest obecnie mega deserowe, alkohol jest świetnie ukryty.
Wysycenie: Wysycenie średnie – typowe dla porteru bałtyckiego.

komes-porter3

Klasa. To słowo najlepiej chyba odzwierciedla moje odczucia z degustacji wyleżakowanego Komesa. Piwo niewątpliwie naprawdę wiele zyskało i wg mnie było obecnie w swojej optymalnej formie. Gdybym przechowywał je w niższych temperaturach zmiany te zapewne zaszłyby wolniej, niemniej w moim przypadku degustacja w niecały miesiąc po terminie przydatności do spożycia okazała się strzałem w dziesiątkę. Jestem naprawdę zadowolony, że swego czasu postanowiłem odłożyć jedną butelkę na sam koniec szafki i o niej zapomnieć. Polecam to każdemu miłośnikowi porterów bałtyckich. Mogę z całą odpowiedzialnością napisać, że Komes wciąż utrzymuje wysoki poziom i wspomniane wyżej nagrody nie zostały przyznane przypadkowo. Oby tak dalej!

Cena: otrzymane jako prezent