Oatmeal Stout

Wśród zalet różnego rodzaju piwnych festiwali na pewno należy wymienić możliwość spróbowania piw, które są mocno limitowane lub zazwyczaj są kompletnie niedostępne. Tak też było przy okazji odbywającego się na początku października w Szczecinie Oktoberfestu. Po raz pierwszy zetknąłem się tam z Browarem Opolskim, który poczęstował mnie kilkoma piwami, z czego dwa zabrałem do domu. Dziś pierwsze z nich, tj. Oatmeal Stout, który zresztą powinien dobrze wpisać się w przypadający na dziś Międzynarodowy Dzień Stoutu.

Oatmeal stout – nazwę tę na język polski tłumaczy się jako stout owsiany i bierze się ona z użytego w zasypie tego rodzaju piwa owsa, który dodawany bywa w różnych formach: niesłodowanego ziarna, słodu lub płatków owsianych. Dzięki temu oatmeal stouty są nieco słodsze i mają delikatniejszą, gładszą strukturę w porównaniu do typowego dry stoutu. Całość sprawia łagodniejsze wrażenie, przez co po tego rodzaju piwa sięgają ci, którzy nie szukają wyraziście palonych, gorzkich ciemnych piw. Słodycz oczywiście nie jest tak wyraźna jak w milk stoutach, ale jednak jest jej więcej niż wytrawnym wariancie stylu.

Reklama

Oatmeal Stout w interpretacji Browaru Opolskiego zawiera zarówno słód owsiany, jak i płatki owsiane. I w sumie tyle o tym piwie wiemy, ponieważ – nie wiedzieć czemu – ten kraftowiec z okolic Opola zdecydował się ograniczyć podany na etykiecie skład jedynie do alergenów. Sama etykieta podoba mi się – została zaprojektowana z pomysłem. Dzięki czarno-złotym wstawkom można mieć wrażenie, że mamy do czynienia z produktem. Zabrakło mi jedynie dwóch rzeczy – wspomnianego już wyżej pełnego składu oraz wysokości ekstraktu (ta informacja na szczęście została podana na stronie internetowej browaru).

O Browarze:

Browar Opolski to stacjonarny browar działający w Krośnicy koło Opola. Został założny przez Wojciecha i Justynę Plucików. Aktualnie w swoim portfolio ma on siedem piw, z czego cztery w klasycznych stylach (Pils, Bursztynowe, Pszeniczne oraz Lager) w stałej ofercie.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Skład piwa Oatmeal Stout:

Zawiera: słód jęczmienny, słód owsiany, płatki owsiane.

Piwo niepasteryzowane, niefiltrowane

Parametry piwa Oatmeal Stout:

Styl: oatmeal stout
Ekstrakt:
 16° Plato
Alk. obj.:
 6,5%
IBU:
 3/5 w skali własnej browaru
Hop rate: b/d

Data przydatności do spożycia: 29.11.2021

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Bardzo obfita, brązowa, drobniusieńka. Niestety głośno syczy i szybko znika. Opada do nieregularnej, cienkiej warstwy z obrączką przyklejoną do szkła.
Aromat: Wyraźnie palony, kawowy. Przyjemny.
Smak: Bardzo dobre – mocno palone, dużo tu intensywnej kawy zbożowej, bardzo ciemno palonej kawy ziarnistej. Smak ociera się nieco nawet o popiół. Ta paloność jest podszyta lekką czekoladową słodycz. Goryczka przede wszystkim od jęczmienia palonego i ciemnych słodów. Zostawia długi kawowy posmak.
Wysycenie: Wysokie, piwo jest trochę przegazowane, ale z butelki „nie wylata”.

Oatmeal Stout

Smaczne piwo, którego jedynym minusem jest w zasadzie przegazowanie. Nie jest ono jakoś przesadne, no ale Oatmeal Stout na pewno powinien być znacznie mniej wysycony. Na szczęście nic z butelki nie wylatuje. Taki już urok piw niepasteryzowanych – przyznam się, że nie trzymałem mojej butelki w lodówce – uznałem, że w mieszkaniu nie jest obecnie za ciepło i nic nie powinno się stać. No, ale jednak trochę się przeliczyłem. Niemniej piwo wypiłem jak najbardziej z przyjemnością – nie spodziewałem się, że będzie ono aż tak wyraziste – palone, kawowe. Całkiem udany debiut na łamach Chmielnika Jakubowego ze strony Browaru Opolskiego :).

Cena: piw otrzymane w ramach współpracy barterowej z Browarem Opolskim

Reklama
PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd:
70 %
Aromat:
85 %
Smak:
75 %
Poprzedni artykułDziś świętujemy Międzynarodowy Dzień Stoutu
Następny artykułZa kilka dni ruszy sklep internetowy PSPD
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.