okocim-porter2

Porter bałtycki to jeden z dwóch stylów, z których, można śmiało powiedzieć, słynie Polska. Jest to mocne, ciemne piwo dolnej fermentacji (wiem, amerykańska klasyfikacja stylów piwa BJCP oraz Browar Piwoteka dopuszczają także górną fermentację :P). Polskie piwo w tym stylu zostało docenione (nie pierwszy raz) w konkursie międzynarodowym European Beer Star 2015. W zeszłorocznej edycji nagrodzone zostały 2 piwa – brązowy medal uzyskał Porter Warmiński z Browaru Kormoran, złoty natomiast – Porter Mocno Dojrzałe z Browaru Okocim. I właśnie zwycięskie piwo postanowiłem spróbować z okazji przypadającego na 16 stycznia Święto Porteru Bałtyckiego.
Czym powinien się charakteryzować wzorzec porteru bałtyckiego? Przede wszystkim nutami czekoladowymi, opiekanymi, po dłuższym leżakowaniu również nutami owocowymi – suszonych śliwek, rodzynek, wiśni w likierze. Paloność w porterze bałtyckim zdecydowanie nie powinna dominować, może jedynie dopełniać profilu smakowego – i jest to główny wyznacznik odróżniający porter od stoutu imperialnego.

Styl: porter bałtycki
Ekstrakt: 22%
Alk. obj.: 8,9%
IBU: 38

Data przydatności do spożycia: 26.01.2017 r.

Kolor: Ciemnobrązowe, pod światło idealnie rubinowe, przejrzyste.
Piana: Piana niska, beżowa, błyskawicznie się strzępi i dziurawi, powstają coraz większe pęcherzyki. Piana redukuje się do wysp i obrączki.
Zapach: Czekoladowy, lekko palony, z przyjemną nutą alkoholu.
Smak: Piwo jest bardzo nisko nasycone. Smakuje jak likier czekoladowy. Jest dość słodkie, treściwe, nawet trochę zaklejające. Nuty palone są obecne, ale na drugim planie. Alkohol jest dobrze ukryty, jedynie rozgrzewa przełyk. Po ogrzaniu alkohol staje się wyraźniejszy, ale zbytnio nie przeszkadza.
Wysycenie: Niskie, jak dla mnie mogłoby być ciut wyższe.

Muszę powiedzieć, że wcale nie dziwi mnie zwycięstwo porteru z Okocimia w tegorocznym EBS-ie (choć na konkurs została wysłana z pewnością inna warka). Porter Mocno Dojrzałe ma wszystko co powinien mieć dobry, dość świeży porter bałtycki. Niezbyt odległa od warzenia degustacja sprawia, że w piwie nie wytworzyły się nuty utlenienia (śliwka, rodzynki) typowe dla wyleżakowanych trunków w tym stylu. Niemniej dobrze ułożony alkohol sprawił, że dłuższe przetrzymywanie piwa nie było wcale konieczne – degustacja była zaiste przyjemna.

Cena: piwo otrzymane w prezencie

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
82 %
Poprzedni artykuł#27: Gryf/Browar Lotny Trzech Kumpli – Pan IPAni
Następny artykuł#29: Wąsosz/Hopster – Indiana
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.