Słodkie KłamstwoPróbowaliście kiedyś bób tonka? Ja nie miałem dotąd okazji. W sumie do niedawna w ogóle tego nie znałem – do czasu, gdy sięgać zaczęli po niego piwowarzy browarów rzemieślniczych. Ten znany m.in. z produkcji perfum składnik, trafił m.in. do Too Young To Be Herod 2016 z Browaru Artezan, na który niestety nie udało mi się załapać. Ostatnio dzięki uprzejmość chłopaków z Browaru Fuzja otrzymałem w prezencie ich cztery debiutanckie piwa, pośród których znalazło się Słodkie Kłamstwo, czyli robust porter z kakao i bobem tonka.

Bób tonka to ziarna owoców rośliny nazywanej tonkowcem wonnym. Tak jak już wyżej wspomniałem, wykorzystuje się je głównie w przemyśle perfumeryjnym – do perfum wnoszą mieszaninę aromatów wanilii, marcepanu i gałki muszkatołowej. Ekipa Browaru Fuzja, czyli Mateusz Bernat, Mateusz Tupaj i Michał Patyna, doszła do wniosku, że może to fajnie współgrać z typowym dla robust porteru profilem aromatyczno-smakowym, podbitym dodatkowo przez kakao. To ostatnie jest niezbyt łatwym do wykorzystania w piwowarstwie surowcem, o czym wspominałem już przy okazji niedawnej recenzji Bojana Muscovado z Browaru Bojanowo. Dzieje się tak za sprawą wysokiej zawartości tłuszczu w ziarnach kakaowca. Ciekaw jestem, czy Słodkie Kłamstwo również będzie miał z tym problem. Mam nadzieję, że nie.

Robust porter to mocniejszy, bardziej intensywny w smaku kuzyn brown porteru, zwany angielskim. Co ciekawe, za warzenie piw w tym stylu biorą się głównie Amerykanie, którzy go rozpropagowali ;). Ale oni często mają tak, że lubią wszystko większe, bardziej intensywne – stąd ich zamiłowanie do robust porterów, które wg różnego rodzaju opisów stylu dopuszczają dość sporą dowolność, jeśli chodzi o recepturę, a szczególnie chmielenie, które bez żadnego problemu może być oparte na nowofalowych odmianach.

Jak dotąd z Browaru Fuzja zrecenzowałem: Amerykański Sen, Transfuzję oraz Nową Tradycję.

Styl: robust porter z kakao i bobem tonka
Ekstrakt:
 14%
Alk. obj.:
 6,9%
IBU:
 2/5 w skali własnej browaru

Data przy­dat­no­ści: 01.04.2018

Kolor: Ciemne, w szkle nieprzejrzyste.
Piana: Obfita, gęsta i drobna. Wskazuje na lekkie przegazowanie.
Zapach: Czekolada, kakao, trochę kawy. Przyjemny, choć niezbyt intensywny.
Smak: Słodkie Kłamstwo jest ciut za wysoko nasycone. Mamy dużo czekolady i coś co kojarzy mi się z suszonymi strąkami szarańczynu strąkowego, zwanego inaczej chlebem świętojańskim (a w Chorwacji znany jako rogač). Daje on, jako przyprawa do ciast i nalewek, podobny czekoladowo-marcepanowy efekt. Jednocześnie trunek ten nie jest zbyt słodki. I właśnie tę nalewkę przypomina mi to piwo. Goryczka niska, kawowa.
Wysycenie: Wysokie.

Słodkie Kłamstwo

Miłe zaskoczenie, bo po mieszance bobu tonka i łuski kakaowca kompletnie nie wiedziałem, czego się spodziewać. A tak wyszło naprawdę intrygujące połączenie, które skojarzyło mi się z inną rośliną. Ciekaw jestem, czy kiedykolwiek któryś z polskich browarów sięgnie po strąki szarańczynu strąkowego, które po wysuszeniu świetnie sprawdzają się w roli przyprawy do ciast. Może i w piwie się sprawdzą, szczególnie że nie zawierają chyba tłuszczu. Co ciekawe, paradoksalnie zbyt wysokie jak na styl wysycenie mogło pozytywnie wpłynąć na pianę, którą łusce kakaowca nie udało się w tym przypadku zniszczyć ;). Tak, czy siak – jest to najbardziej efektowne piwo z czterech uwarzonych na debiut :). Oby tak dalej – wystarczy poprawić nagazowanie i będzie git.

Ocena: 4,0/5
Cena: otrzymane w ramach współpracy z Browarem Fuzja