O Browarze Łąkomin w Szczecinie i okolicach jest coraz głośniej. Na początku maja dość głośnym echem odbiła się premiera pierwszego w Polsce piwa leżakowanego w beczce po miodzie pitnym, a dziś chłopaki z Łąkomina przejmują krany w szczecińskich SŁODACH. Za tydzień natomiast pojawią się wraz ze swoimi piwami na Szczecin Beer Fest. Czas więc sprawdzić kolejne butelkowe piwo, w którego posiadanie wszedłem na premierze Srogiego Niedźwiedzia Mead BA. Padło na milk stout Rzeka Pełna Mleka, które od niedawna jest dostępne także w wersji kawowej.

Milk stouty bardzo lubię – szczególnie te lekkie i nieprzesłodzone, z nieprzesadzoną ilością dodanej laktozy. Tego rodzaju piwa świetnie sprawdzają się w pubach. Tak też było podczas premiery w Łąkominie, gdzie na czterech z ośmiu kranów polewane były prawdziwe mocarze, zawartością alkoholu oscylujące w okolicach 10%. Tym samym leciutkie piwo o zawartości alkoholu poniżej 4% zapewne uratowało wiele osób ;).

Tym, którzy dopiero zaczęli swoją przygodę z kraftem, przypomnę przy okazji, czym właściwie jest milk stout. Jest to ciemne piwo, charakteryzujące się w smaku nutami palonymi, kawowymi oraz czekoladowymi. Aby jednak w smaku pozostała słodycz, dodaje się laktozy. Jest to cukier mleczny, który jest niefermentowalny przez drożdże, przez co przechodzi do gotowego piwa. Jednocześnie wprowadzona w ten sposób słodycz nie zwiększa odczucia treściwości danego trunku, przez co często ma się wrażenie jego lekkości, a wręcz wodnistości, ale nie pustki.

Rzeka Pełna Mleka ma jedynie 3,7% alkoholu przy 12% ekstraktu sugeruje, że laktozy poszło naprawdę sporo. Aby podbić treściwość Łąkomin zdecydował się dodać do zasypu oprócz słodów i jęczmienia palonego płatki jęczmienne. Piwo nachmielone zostało jedną z bardziej znanych polskich odmian chmielu – Marynką.

Styl: milk stout
Ekstrakt:
 12° Plato
Alk. obj.:
 3,7%
IBU:
 2/6 w skali własnej browaru

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Beżowa, drobna, gęsta, ale niezbyt obfita. Opada do cieniutkiej warstwy.
Zapach: Kawowy, słodkawy. Przypomina butelkowany napój na bazie kawy mrożonej.
Smak: Na szczęście piwo nie jest przesłodzone laktozą. Na pierwszym planie są nuty kawowe, nienachalna słodycz pojawia się dopiero po chwili. Piwo przypomina mi lekko posłodzoną kawę w wersji cold brew. Czuć, że mamy do czynienia z piwem lekkim, jest delikatnie wodniste, jednak wcale to nie przeszkadza – w smaku sporo się dzieje :). Zostawia długi kawowy posmak. Goryczka delikatna, głównie palona, ale też odrobinę ziemista.
Wysycenie: Umiarkowane. Jak na milk stout mogłoby być ciut niższe.

Bardzo fajny przedstawiciel rodziny milk stoutów :). Na szczęście moje obawy, że Rzeka Pełna Mleka okaże się być słodkim ulepkiem, nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości. Na pierwszym planie pozostała kawa, która jest przyjemnie uzupełniana mleczną słodyczą. Smaczne piwo, które powinno posmakować wszystkim miłośnikom #teamslodyczka.

Cena: otrzymane w ramach współpracy z Browarem Łąkomin