Monachijskie jasne, zwane też inaczej munich helles, to jeden z klasycznych niemieckich stylów, i to jeden z tych nudniejszych. Słodkawy, słodowy profil z niską do średniej goryczką to nie jest coś, co przyciąga nowofalowych beer geeków. Niemniej, gdy kilka dni temu byłem w niemieckim hipermarkecie moją uwagę przykuł właśnie helles, a dokładniej Citra Helles – nachmielona amerykańskimi odmianami chmielu interpretacja niemieckiego browaru Weldebräu.

Pierwszy raz spotykam nowofalowego hellesa. Nie mogłem więc odmówić sobie jego kupna. Oryginalnie powinno to być dobrze zbalansowane – niezbyt słodkie, ale też niezbyt goryczkowe, o czystym lagerowym charakterze. Historycznie styl ten powstał w połowie XIX wieku jako konkurencja dla zdobywającego wówczas coraz większą popularność pilsnera. 

Weldebräu to browar znajdujący się w Plankstadt, w Badenii-Wirtembergii. Miejsce to może pochwalić się długimi, sięgającymi XVIII wieku, tradycjami. Według danych podanych w Wikipedii rocznie warzy on 100 tys. hl.  Jego oferta podzielona jest na cztery linie:

  • Klassiker (z takimi piwami jak: helles, amber lager, czy też pils),
  • Craft (tu na uwagę zasługują: Bourbon Barrel Bock, czy też gose),
  • Biermix (zawierająca radlera i weizena z sokiem grejpfrutowym),
  • Weizen (m.in. hefeweizen, kristallweizen oraz dunkelweizen).

Citra Helles to piwo o standardowych jak na monachijskie jasne parametrach. Pomimo użycia kilku nowofalowych odmian chmielu – Select, Yellow Sub oraz Citra – nie zdecydowano się na podrasowanie goryczki. Normy sędziowskie przewidują dla niej widełki 16-22 IBU, w tym wypadku deklarowana jest dolna granica tego przedziału. Jak już jestem przy dość starannie zaprojektowanej, ascetycznej etykiecie, to przyczepiłbym się do zamieszczonych na niej zaleceń co do temperatury spożycia. 6° Celsjusza to naprawdę mało (za mało) jak na piwo mocno chmielone na aromat.

Styl: american helles / american lager
Ekstrakt:
 12,4° Plato
Alk. obj.:
 5,2%
IBU:
 16

Data przy­dat­no­ści: 20.04.2019

Kolor: Złote, opalizujące.
Piana: Ładna, biała, gęsta, drobna i dość trwała. Zostawia ładny lejsing. 
Zapach: Chmielowy, cytrusowo-tropikalny, przyjemny. 
Smak: Słodowo-chmielowy. Jest sporo cytrusów – pomarańcza, mandarynka, cytryna; trochę owoców tropikalnych – głównie ananas, a także brzoskwinia. Baza słodowa dobrze wkomponowana, podbija słodycz pochodzącą od chmielu. Nuty zbożowe stają się intensywniejsze wraz z ogrzewaniem się piwa. Goryczka niska. 
Wysycenie: Niskie.

Zaskakująco niezłe piwo. Choć goryczki faktycznie jest tu jak na lekarstwo, to Citra Helles może pochwalić się naprawdę fajnym owocowym aromatem. O takich hellesach chyba nikt nie powie, że są nudne :). Ten akurat świetnie mógłby się sprawdzić jako piwo “entry level”, ponieważ nie oferując zbyt wielu fajerwerków, jest bardzo łatwe w odbiorze.

Cena: 1,29 euro za 0,33 l w niemieckim supermarkecie