Nieco ponad tydzień temu miałem przyjemność recenzować jeden z bardziej znanych reprezentantów stylu, jakim jest czeska desitka. Dziś wrócę do tego tematu, ale z pewną modyfikacją. Otóż tym razem zajmę się również desitką, tyle że ciemną. Z ciemnym wariantem tego stylu miałem już do czynienia przy okazji piwa ze Starego Browaru Kościerzyna, choć w tamtym przypadku okazało się, że rzeczywisty ekstrakt jest wyższy niż 
10° Plato. Dzisiejszy „bohater”, czyli Bakalář Tmavá Desítka z Browaru Rakovník, jest już pod tym względem prawilny.

Browar Rakovník, którego głównym brandem jest Bakalář, chwali się swoją tradycyjnością. Jak sama nazwa wskazuje mieści się on w 16-tysięcznej miejscowości Rakovník. położonej między Pragą a Pilznem. Tradycje piwowarskie narodziły się tam w XIII wieku,  browar swoje początku datuje na wiek XV. Obecnie piwo warzone jest w budynkach byłych koszar z XVIII wieku. Obecnie browar jest odrestaurowany i warzy około 80 tys. hl rocznie.

Czeskie desitki to klasyczne lagery o niskim ekstrakcie, a tym samym o niewielkiej zawartości alkoholu. Jednocześnie zwykle są dość mocno, jak na tego rodzaju piwa, nachmielone, dzięki czemu mają wyraźną goryczkę, tak rzadko spotykaną w polskich piwach warzonych przez browary przemysłowe. W przypadku piwa Bakalář Tmavá Desítka mamy do czynienia z ciemną wariacją na temat tego stylu i sam jestem ciekaw, czy nie spotęguje to wrażenia wodnistości trunku. A taki właśnie efekt może dać choćby wysokie nasycenie (o ile takowe w tym piwie będzie). Stouty, które również bywają tak lekkie, a nawet jeszcze lżejsze, zwykle mają jednak mało dwutlenku węgla, dzięki czemu wydawać się mogą bardziej treściwe.

Niestety, na temat recenzowanego piwa nie za wiele dowiemy się zarówno z etykiety, jak i ze strony internetowej. W zasadzie w obu tych miejscach znajdziemy wyłącznie niewiele mówiące ogólniki. Szkoda.

Styl: ciemna czeska desitka
Ekstrakt:
 10° Plato 
Alk. obj.:
 3,8%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 12.01.2019

Kolor: Ciemnobrązowe, pod światło czerwonawe. Klarowne. 
Piana: Beżowa, drobna i beżowa. Trwała. Zostawia bardzo ładny lejsing. 
Aromat: Dość ubogi, zdominowany przez kawę zbożową. 
Smak: Niewiele się tu dzieje. Tak jak aromat, smak jest zdominowany przez kawę, w typie tej zbożowej. W tle pojawia się nieco karmelu. Bakalář Tmavá desítka to piwo wodniste, pustawe. Goryczka palona, niska. 
Wysycenie: Wysokie. 

Pustka – tak pokrótce można opisać to piwo. Nie ma tu ani bazy słodowej, ani nachmielenia. Bardzo niewiele się tu dzieje. W porównaniu do recenzowanej niedawno desitki ze Svijan Bakalář Tmavá Desítka nie ma kompletnie szans. Nie polecam. 

Cena: otrzymane w prezencie

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
74 %
Poprzedni artykuł#496: Amber – Grand Imperial Porter
Następny artykułWieści mijającego tygodnia #128
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.