Buszujący w Zbożu

Buszujący z Zbożu – wiem, że nazwa tego uwarzonego przez Browar Dziki Wschód powinna mi się kojarzyć z powieścią amerykańskiego pisarza J.D. Salingera o tym samym tytule. Moim skojarzeniem była jednak jedna z większych afer na Wykopie – wszak tzw. “mirkiem” jestem już blisko 11,5 roku :). Chodzi oczywiście o tzw. aferę zbożową, o której napiszę kilka słów poniżej zanim przejdę do degustacji dzisiejszego piwa. A będzie to wspomniany już wyżej weizen.

Dla tych co nie wiedzą – afera wybuchła w momencie, gdy internauci trafili na rozbieraną sesję w zbożu moderatorki Wykopu. Administracja portalu postanowiła usuwać wszystkie wpisy na ten temat, czym mocno rozsierdziła użytkowników. Cała ta sytuacja mocno rozeźliła “wykopków”, przez co zapadła mi też w pamięć. Użytkownicy Wykopu w ramach protestu przeciwko cenzurze zaczęli zasypywać portal tematami zbożowymi (często kompletnie z kosmosu). Wiem, że jest to mocno luźne skojarzenie – no, ale co zrobić :P.

Wracając do piwa, Buszujący w Zbożu to weizen, a dokładniej – hefeweizen. W teorii jest to więc piwo pszeniczne o charakterystycznym – pochodzącym jednak od specjalnie dobranych drożdży, a nie od pszenicy) bananowo-goździkowym aromacie i smaku. Jest to klasyczny styl wywodzący się z Bawarii. Choć tego rodzaju piwa sprawiają wrażenie słodkich – to jednak w rzeczywistości mają zwykle podniesioną trochę kwasowość. Po prostu mózg czując aromat przypominający banany oszukuje siebie i dopowiada, że w smaku piwo będzie słodkie niczym banany właśnie :). Ja osobiście lubię weizeny, w których udało się osiągnąć odpowiedni balans – tak, aby nie było ono przesadnie bananowe (estrowe), czy też goździkowe (fenolowe). Nie jest to niestety sztuka łatwa.

Buszujący w Zbożu ma bardzo ładną etykietę, która została naklejona na puszkę (o dość nietypowej pojemności – 440 ml). Przedstawia ona skradającego się w zbożu Indianina z pióropuszem na głowie i dzidą oraz tarczą w rękach. Całość jest kolorowa i przyciąga wzrok. Podoba mi się. Oczywiście znalazło się też miejsce na dość szczegółowe informacje na temat tego piwa. Dowiadujemy się m.in., że użyto chmiele od polskiej firmy PolishHops (niestety nie wiemy, jakiej dokładnie odmiany).

O browarze:
Kontraktowy Browar Dziki Wschód został założony w październiku 2016 r. przez braci – Jakuba i Mateusza Wiśniewskich. W portfolio ma obecnie – według danych z portalu Polski Kraft – 41 piw.

Skład piwa Buszujący w Zbożu:

woda, słody: jęczmienny, pszeniczny, chmiele, drożdże.

Parametry piwa Buszujący w Zbożu:

Styl: weizen
Ekstrakt:
 11° Plato
Alk. obj.:
 4,5%
IBU:
 b/d

Data przydatności: 30.12.2020

Kolor: Jasnopomarańczowe, zmętnione.
Piana: Ładna, może nie jakaś przesadnie obfita, ale biała, drobna, gęsta i puszysta. Dość trwała.
Zapach: Zbożowy, lekko bananowy, z nutką gumy balonowej.
Smak: Słodowe, zbożowe, z przyjemną nutą fenolową (przyprawy – m.in. goździki). Dopiero na drugim planie obecne są dojrzałe, słodkie (może nawet przejrzałe) banany. Goryczki brak. Piwo jest dość pełne, ma sporo ciała.
Wysycenie: Niskie, w kierunku umiarkowanego.

Spodziewałem się, że – tak jak zwykle bywa w przypadku weizenów – dominującą nutą w Buszującym w Zbożu będzie banan. A tu się okazało, że jednak goździk i inne przyprawowe fenole. Poza tym nie ma, do czego się przyczepić :). Jest tak, jak powinno być w przypadku weizena. Na szczęście trunek nie utlenił się, a z doświadczenia wiem, że różnie z tym bywa przy rozlewie do puszek.

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy barterowej z Browarem Dziki Wschód

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd:
84 %
Aromat:
72 %
Smak:
75 %
Poprzedni artykułWieści Tygodnia #215
Następny artykułJak w Browarze Jana powstaje piwo bezalkoholowe?
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.