SurferPiwo pszeniczne w stylu bawarskim, szerzej znane pod nazwą (hefe)weizen (der Weizen to po niemiecku pszenica, w sensie gatunku zboża), są na moim blogu traktowane trochę po macoszemu. I to wcale nie przez to, że weizenów nie lubię – nic z tych rzeczy. Jest tak głównie dlatego, że najbardziej znane przykłady tego stylu znam całkiem dobrze, a wśród rzemieślników tego typu piwa dość rzadko się pojawiają. Będąc jednak ostatnio w jednym z marketów zauważyłem na półce z piwem, coś czego jeszcze nie piłem. Żeby było śmiesznie, był to produkt jednego z browarów regionalnych, a precyzyjnie mówiąc: z Browaru Gościszewo. Tak, piwem, o którym mowa, jest Surfer, który jeszcze do niedawna był znany pod nazwą Viva Hel.

Zmiana nazwy tego piwa była podyktowana przeprowadzonym w 2014 r. rebrandingiem także innych produktów z portfolio browaru – etykiety zostały ujednolicone (obecnie przedstawiają facjaty osób pałających się różnymi zawodami), niektóre nazwy zostały zmienione. I tak np. Naturalne Niefiltrowane stało się Rybakiem. Viva Hel zaś Surferem. Przy okazji na rynek wprowadzono też kilka nowych piw.

Z tego co udało mi się ustalić przeglądając pobieżnie Internety, to piwo na rynku jest już obecne od dobrych kilku lat Pod nazwą Viva Hel pojawiło się w 2011 r. na zlecenie firmy Jastarnik. Wcześniej było sprzedawane po prostu jako Pszeniczne. Początkowo miało całkiem niezłe oceny, później coś się trochę skiepściło i oceniano to piwo raczej jako przeciętne. W sumie się nie dziwię, bo w recenzjach z tamtego okresu przeważają sygnały o podwyższonej kwaśności oraz o wyraźnych nutach zbożowych przykrywających charakterystyczne dla weizenów nuty goździka i banana. Kwaskowość w przypadku weizena jest czymś naturalnym – co ciekawe, aromat banana sprawia, że mózg takie piwo odbiera jako słodkie, a nie jako kwaśne, dzięki czemu pszeniczniaki są bardzo fajnym sposobem na letnie orzeźwienie. Sprawdźmy więc, co ma dla nas do zaoferowania Browar Gościszewo, w którym jakości produkcji dogląda znany z AleBrowaru Michał Saks.

Styl: hefeweizen
Ekstrakt: 12%
Alk. obj.: 4,8%
IBU: b/d

Data przy­dat­no­ści do spo­ży­cia: 20.01.2017

Kolor: Złote, umiarkowanie zmętnione.
Piana: Piana średnia, jak na weizena niska, dość szybko się redukuje prawie do zera.
Zapach: Zbożowy, słodowy, lekko bananowy.
Smak: Zbożowe, sporo mocno dojrzałego banana. Goździków niestety niewiele. Piwo sprawia wrażenie pełnego i trochę mało orzeźwiającego.
Wysycenie: Niskie.

Surfer

Niestety, ale Surfer to przeciętny weizen. Przede wszystkim jest on mało orzeźwiający – brak kontry, czy to ze strony goryczki, goździków, czy też kwaśności, sprawia, że piwo jest przyciężkie i trochę mdlące. Sytuacji nie polepsza bardzo niskie jak na ten styl nasycenie. Niestety, ale Browar Gościszewo mnie dość mocno zawiódł, spodziewałem się czegoś znacznie lepszego. Choć patrząc całościowo piwo było jak najbardziej do wypicia, co zresztą pokazuje wystawiona przeze mnie ocena.

Cena: 4,49 zł za 0,5 l w markecie

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
65 %
Poprzedni artykułBRJ sprzedaje Browar Biskupiec?
Następny artykułRanking Miesiąca – sierpień 2016
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.