Lemon TreeBrowar Deer Bear, z którego miałem już okazję degustować jedno piwo, słynie z bardzo ładnych etykiet przedstawiających kreskówkowe postaci misia i jelenia. Jakoś tak wyszło, że w przypadku degustowanego jakiś czas temu Hoppy Meal, jak również recenzowanego dzisiaj Lemon Tree, na etykiecie mamy przedstawionego sympatycznego niedźwiadka. Muszę przyznać, że etykiety chłopaków z Deer Bear naprawdę bardzo mi się podobają (jak dla mnie są jednymi z ładniejszych na naszym rynku), za co już na wstępie ich piwa mają u mnie plusa.

Etykieta Lemon Tree z pewnością skutecznie przyciąga wzrok na półce w sklepie, a nie jest to jedyne, czym to piwo może się pochwalić. Bardzo ciekawy i wiele obiecujący jest bowiem skład, określonego jako citrus ale, trunku. Nazwa ta wzięła się stąd, że do piwa, oprócz kompozycji czterech amerykański odmian chmielu (Zeus, Chinook, Mosaic, Citra), trafiły składniki mające jeszcze bardziej podbić nuty cytrusowe – trawa cytrynowa, liście limonki kaffir oraz zest z cytryny i grejpfruta.

Pewnie wielu z Was chciałoby zapytać, czym jest ten wspomniany wyżej zest. Otóż jest to kolorowa, zewnętrzna, cienka warstwa skórki owoców cytrusowych, zeskrobana i oddzielona od wewnętrznego, białego i gorzkiego albedo. Zest, dzięki swoim właściwościom aromatycznym, świetnie nadaje się jako składnik wypieków cukierniczych, ale także można go wykorzystać jako dodatek do napojów, w tym także do piwa, co ostatnio stało się w Polsce modne. Mało znanym dodatkiem są też liście limonki kaffir, która nazywana jest również papedą. Zarówno owoce, jak i liście limonki, są chętnie wykorzystywane w kuchni tajskiej – aromat tego owocu jest ponoć na tyle silny, że łatwo przesadzić i sprawić, że limonka całkowicie zdominuje smak potrawy.

Sprawdźmy więc, czy Lemon Tree jest faktycznie tak ciekawe, jak to się zapowiada i czy sprosta oczekiwaniom :).

Styl: citrus ale (american pale ale)
Ekstrakt: 
13%
Alk. obj.: 
5%
IBU: 
35

Data przydatności: 07.11.2016 r.

Kolor: Ciemnozłote, głęboka barwa, umiarkowanie opalizujące.
Piana: Piana ładna i obfita, dość długo utrzymująca się. Redukuje się do cienkiej, równej warstwy. Zostawia ładny lejsing.
Zapach: Wyczuwalny karmel, który jest jednak zdominowany przez przyjemny, świeży aromat cytrusów.
Smak: Na pierwszym planie karmel, który od razu kontrowany jest intensywnym smakiem cytrusów. Całość jest pełna i słodkawa – pijąc to piwo naszło mnie skojarzenie lekko kandyzowanych owoców cytrusowych, czy lekko dosłodzonego soku z cytrusów. Bardzo przyjemny efekt. Po ogrzaniu na wierzch ujawnia się charakterystyczny posmak słodu pilzneńskiego, który mi osobiście kojarzy się z przecierem pomidorowym. Goryczka krótka, przyjemna, poniżej średniej, idealnie wkomponowana w całokształt profilu smakowego.
Wysycenie: Nagazowanie niskie w kierunku średniego.

Lemon Tree

Lemon Tree

Lemon Tree

Bardzo smaczne piwo! Wypiłem je z prawdziwą przyjemnością – nuty cytrusowe, uzyskane dzięki odpowiedniej kompozycji dodatków i amerykańskich odmian chmielu, są bardzo intensywne, Uzyskana w ten sposób cytrusowość ma wyjątkowo świeży charakter, co nie jest zbyt często spotykane w piwie.  Dobra robota Dear Bear!

Cena: 6,90 zł za butelkę 0,5 l w stacjonarnym sklepie specjalistycznym