Christmas Ale

Boże Narodzenie już za pasem – to dobry moment, aby rozpocząć serię recenzji piw świątecznych, których trochę nazbierało się w moich zapasach. Jednocześnie postaram się, aby były to pozycje dość niestandardowe, nieprzeładowane przyprawami korzennymi. Serię tę rozpocznę od mocnego uderzenia, ponieważ będzie to quadrupel, i to prosto z Belgii. Podczas mojej ostatniej wizyty w szczecińskim Chmielu postanowiłem zakupić Christmas Ale ze znanego belgijskiego browaru St. Bernardus.

Christmas Ale z Browaru St. Bernardus to piwo sezonowe, wypuszczone raz w roku z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia. Ma ono bliźniacze do innego – flagowego – piwa tego producenta. Jeśli dobrze rozumiem, to różnią się one użytymi drożdżami. W przypadku Christmas Ale używany jest jakiś lokalny szczep, wykorzystywany przy tamtejszej produkcji piwa od 1946 r. Poprawcie mnie, jeśli się mylę ;).

Reklama

Jak już jesteśmy przy parametrach, to – jak na quadrupla, czyli inaczej belgian dark strong ale – nie są one jakoś przesadnie imponujące. 20° Plato to raczej niski dla tego stylu ekstrakt, a 10% alkoholu deklarowane na etykiecie świadczy o wysokim odfermentowaniu. O składzie tego trunku wiadomo niewiele – na etykiecie znalazło się miejsce jedynie na podstawowe informacje. Na stronie internetowej browaru nie jest lepiej. Szkoda. Etykieta recenzowanego dziś trunku utrzymana jest w świątecznych, bożonarodzeniowych barwach – mamy na niej „uchachanego” mnicha w mikołajowej czapce oraz z gobletem piwa w ręku na zielonym tle z czerwoną obwódką i motywem padającego śniegu.

O Browarze:

St. Bernardus to stosunkowo młody browar, który powstał zaraz po II wojnie światowej. Początkowo warzył piwa klasztorne na zlecenie jednego z pobliskich klasztorów . Po jakimś czasie – na początku lat 90. XX wieku – współpraca z mnichami zakończyła się i browar musiał stworzyć własną markę – i tak powstał St. Bernardus. Obecnie produkuje się tam bodaj 9-10 różnych piw w typowych belgijskich stylach, takich jak dubbel, tripel, czy witbier.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia naszego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Skład piwa Christmas Ale:

Woda, słód jęczmienny, cukier, chmiel, drożdże.

Parametry piwa Christmas Ale:

Styl: quadrupel
Ekstrakt:
 20° Plato
Alk. obj.:
 10%
IBU:
 20
Hop rate: b/d

Data przydatności do spożycia: 11.08.2025

Kolor: Ciemnobrązowe, klarowne. Wyraźnie widać unoszące się w górę pęcherzyki dwutlenku węgla.
Piana: Beżowa, bardzo obfita – początkowo syczy i wydaje się szybko opadać. Po chwili pozostaje równomierna, trwała kilkumilimetrowa warstewka, która utrzymuje się do końca degustacji. Zostawia niezły lejsing.
Aromat: Karmel, melasa, trochę czekolady i suszonych owoców. Gdzieś w tle wyczuć można belgijskie, przyprawowe fenole.
Smak: Rozgrzewa przełyk już w pierwszym łyku – nie ma tu jednak ordynarnego, przeszkadzającego w degustacji alkoholu. Smak to kompozycja przede wszystkim melasy, karmelu, czekolady, nutki kawy i suszonych owoców – głównie rodzynek i śliwek (takich oblanych gorzką, ciemną czekoladą). Finisz wytrawny, lekko goryczkowy.
Wysycenie: Wysokie, zapycha żołądek.

Christmas Ale

Bardzo fajne piwo – stosunkowo lekkie, ale też o dużej złożoności aromatu i smaku. Są akcenty przyprawowe, owocowe (suszone owoce), jest czekolada, posmaki karmelowe i melasowe. Może się to kojarzyć ze świątecznym ciastem :). Muszę przyznać, że pomimo braku świątecznych dodatków, to piwo to jak najbardziej pasuje do bożonarodzeniowej atmosfery. Smakowało mi.

Cena: 14,95 złotych za 0,33 litra w szczecińskim sklepie specjalistycznym Chmiel – Świat Piwa

Reklama
PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd:
80 %
Aromat:
90 %
Smak:
85 %
Poprzedni artykułBrowar Staropolski ma dealkoholizator
Następny artykuł#1068: Profesja – Śnieżynka (Christmas Edition)
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.
1067-brouwerij-st-bernardus-christmas-aleBardzo fajne piwo - stosunkowo lekkie, ale też o dużej złożoności aromatu i smaku. Są akcenty przyprawowe, owocowe (suszone owoce), jest czekolada, posmaki karmelowe i melasowe. Może się to kojarzyć ze świątecznym ciastem :). Muszę przyznać, że pomimo braku świątecznych dodatków, to piwo to jak najbardziej pasuje do bożonarodzeniowej atmosfery. Smakowało mi.