Gulden Draak 9000 Quadruple

Okolice moich 30. urodzin to dobry moment, aby uszczuplić moje zasoby piw mocnych. A że nie mam ich aktualnie dużo (w końcu trwa jeszcze lato!), to nie będzie to jakimś większym problemem. Zaczynam więc od pozycji, która nie tak dawno dostępna była w sklepach sieci Lidl. Jak pewnie się już domyślacie, mam na myśli Gulden Draak 9000 Quadruple z belgijskiego Browaru Van Steenberge.

Być może pamiętacie, ale Gulden Draak pojawił się już na moim blogu. Charakterystyczną, oklejoną białą folią butelkę typu “bączek”, raczej trudno przeoczyć. Była to podstawowa, “ciemna” wersja tego piwa. “Zwykły” Gulden Draak jest najczęściej określany jako belgian dark strong ale. Dziś na stół trafił trunek bardo podobny, ale jaśniejszy – przez co na etykiecie został oznaczony jako quadrupel, czyli tzw. piwo poczwórne. Niewiele to jednak zmienia, bowiem określenia te zazwyczaj mogą być stosowane wymiennie. W odróżnieniu od podstawki Gulden Draak 9000 Quadruple został rozlany do butelek oklejonych czarno-białą folią.

Sam quadrupel nawiązuje do tradycji warzenia belgijskich piw klasztornych, które określane były “numerycznie”. I tak spotkać było można cienkie, zwyczajne piwo “pojedyncze”, mocniejsze podwójne (dubbel) oraz zwykle jeszcze mocniejsze potrójne (tripel). Quadrupel to już nowszy wynalazek, który historycznie nie był warzony przez klasztory.

Browar Van Steenberge to XIX wieczny zakład działający w Ertvelde, mieście położonym dziś niedaleko belgijsko-holenderskiej granicy. Podobnie jak sporo innych browarów z tamtych rejonów tak i ten od dłuższego czasu należy do jednej rodziny. Jest znany przede wszystkim z dwóch marek – Piraat oraz właśnie Gulden Draak. Obie pojawiły się już kilkukrotnie w Lidlach ;).

Niestety, zarówno etykieta Gulden Draaka 9000 Quadruple’a nie obfituje w informacje. Podobnie strona internetowa. Podano jedynie ogólne informacje na temat składu: woda, słód jęczmienny, cukier, chmiel i drożdże. Ze strony natomiast możemy wyczytać, że trunek ma ekstrakt na poziomie 23° Plato, z czego osiągnięto 10,5% alkoholu. Identyczne parametry ma podstawowy Gulden Draak.

Co ciekawe, pod tą marką sprzedawany jest też imperial stout, który ma – bagatela – aż 12% alkoholu. Jak dotąd nie widziałem o jego istnieniu.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Styl: quadrupel
Ekstrakt:
 23° Plato
Alk. obj.:
 10,5%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 18.06.2021 r.

Kolor: Bursztynowe, wpadające w głęboki złoty. Klarowne.
Piana: Niska, nietrwała. Opada do cienkiej, nieregularnej warstwy. Zostawia niezły lejsing.
Zapach: Owocowo-przyprawowy. Pojawiają się rodzynki, brzoskwinie.
Smak: Gulden Draak 9000 Quadruple to piwo smukłe, ale też i wyraźnie słodkie. Mamy sporo owoców – brzoskwinia, morela, rodzynki. Tło przyprawowe. Na finiszu zaznaczona ziołowa goryczka.
Wysycenie: Wysokie.

Gulden Draak 9000 Quadruple

Gulden Draak 9000 Quadruple to bardzo dobry trunek i świetny przedstawiciel quadruplów. Ma wszystko, co w tego typu piwie być powinno. Wydaje mi się, że ten wariant bardziej mi smakował niż podstawka. Jeśli jesteś miłośnikiem mocnych piw belgijskich, to ta pozycja z całą pewnością jest dla Ciebie :).

Cena: bodaj coś koło 6 zł za 0,33 litra w dyskoncie