Tornado IPAW Chorwacji byłem 15 razy. Jedynym regionem, który nie został przez te 15 lat przeze mnie odwiedzony, jest najdalej na północ wysunięty duży półwysep tego kraju – Istria. Jednym z największych ośrodków turystycznym tego obszaru jest Poreč. Miasto słynie z Bazyliki Eufrazjusza wybudowanej w VI wieku n.e., która jest jednym z najlepiej zachowanych zabytków architektury bizantyjskiej. W miejscowości tej od kwietnia 2016 r. działa browar rzemieślniczy – Bura Brew. Jedno z ich piw – Tornado IPA – udało mi się zakupić w sklepie specjalistycznym w Zagrzebiu podczas tegorocznego powrotu z urlopu.

Bura Brew swoją nazwą odwołuje się do chyba najbardziej znanego i najbardziej dokuczliwego dla turysty rodzaju wiatru na chorwackim wybrzeżu. Mowa tu oczywiście o tzw. “bura”, a może raczej o “burze”, wszak rejon ten jest coraz chętniej wybieranym miejscem urlopowym Polaków, stąd wiele z lokalnych słów coraz częściej słyszy się z ich ust w wersji spolszczonej ;). Jest to suchy, bardzo silny wiatr wiejący znad lądu w kierunku morza (tj. z północnego wschodu). Jako, że wzdłuż adriatyckiego wybrzeża Chorwacji ciągną się praktycznie nieprzerwanie masywy górskie, to nam Polakom bura przypomina dobrze znany halny, szczególnie że jeden i drugi wiatr potrafi wiać z naprawdę niszczycielską siłą. Rekord prędkości jego porywów, jaki został zanotowany, wynosi aż 307 km/h. W sezonie letnim najczęściej jednak wieje dużo słabiej, maksymalnie osiągając 130-140 km/h. Jednak, co ważne jest szczególnie dla turystów, wiejący przez 2-3 dni tak silny wiatr, choć osusza powietrze i sprawia, że niebo jest nieskazitelnie czyste, to jednak skutecznie odpycha on ciepłą wodę morską w głąb morza. W związku z tym temperatura Adriatyku przy kąpieliskach może drastycznie spaść z 25-26 stopni do nawet poniżej 18 stopni Celsjusza, co jest bardzo bolesne i uciążliwe dla wszystkich tych, którzy do Chorwacji przyjeżdżają często z odległych zakątków Europy, aby zażyć słonecznych i morskich kąpieli.

Sam browar do dużych zdecydowanie nie należy – warzelnia ma wybicie jedynie 500 litrów. Aby więc zapełnić 1000-litrowy tank fermentacyjny potrzebne są dwie warki, tyle też piwa trafia do sklepów w ramach jednej partii. Co ciekawe, Bura Brew, który obecnie w swoim portfolio ma dla beer geeków 3 propozycje: IPA, amber ale oraz golding (golden?) ale, od samego początku postanowił swoje piwa poddawać refermentacji w butelce! I to pomimo naprawdę ciepłego klimatu, jaki panuje w Chorwacji. Muszę przyznać, że jest to odwaga godna podziwu :). Co warto zaznaczyć, z tego co dowiedziałem się z rozmowy z Bura Brew na Facebooku, póki co nie było problemów z piwnymi granatami. Zobaczymy, czy degustowane dziś piwo, które stało u mnie 1,5 miesiąca w temperaturze otoczenia (około 20-22 stopnie), na tym nie ucierpiało i przypadkiem się nie przegazowało.

Dobra, skupmy się teraz na samym piwie – Tornado IPA. Jak na styl (choć Bura Brew rozwija ten skrót jako Istrian Pale Ale) jest ono dość lekkie, ale jak najbardziej mieszczące się w widełkach ustalonych dla india pale ale choćby przez BJCP. Tak jak wspomniałem wyżej, jest ono refermentowane w butelce, a co za tym idzie: niepasteryzowane i niefiltrowane. Wg informacji uzyskanych bezpośrednio od Browaru, bo niestety etykieta na ten temat milczy, piwo nachmielono trzema odmianami chmielu: Amarillo (który poszedł również na zimno), Chinook oraz East Kent Golding. A co do samej etykiety, to jest naprawdę świetna! I to zarówno pod względem projektu, który jest bardzo schludny i czytelny, ale również pod względem wykonania. Na uwagę zasługuje użyty papier, który jest jednocześnie szorstki, dość gruby oraz miły w dotyku. Jednocześnie bardzo dobrze trzyma się butelki, nawet gdy ta jest zwilżona skraplającą się wodą. Sprawdźmy więc, czy zawartość dorównuje jej opakowaniu :).

Styl: american IPA
Ekstrakt:
 14,4%
Alk. obj.:
 6,3%
IBU:
 45

Data przy­dat­no­ści: 23.03.2017 r.

Kolor: Ciemnozłote, wpadające w bursztyn, lekko zmętnione.
Piana: Bardzo obfita, drobna, ale szybko strzępiąca się. Bardzo szybko pojawiają się duże bąble, choć obfita czapa wciąż utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Zostawia bardzo ładny lejsing.
Zapach: Słodowy, z ciasteczkowymi akcentami. Do tego trochę przyjemnych cytrusów. Gdzieś w tle przewija się też karmel.
Smak: Tornado IPA jest trunkiem całkiem treściwym. Podstawą profilu aromatyczno-smakowego jest wyraźna słodowość, zdominowana przez nuty ciasteczkowe, biszkoptowe oraz karmelowe. Chmiel, w typie świeżych cytrusów, pojawia się dopiero na drugim planie. Goryczka średnia, wyraźnie zaznaczona, ale przyjemna, krótka.
Wysycenie: Ciut powy­żej śred­niej, odpo­wied­nie dla stylu.

Tornado IPA

Tornado IPA

Smaczne piwo, choć najwidoczniej jednak przy refermentacji poszło coś nie tak, bo Tornado IPA pieni się jak głupie i butelkę 0,33 litra do 0,5-litrowego szkła wlewałem na 3 razy. Jednocześnie samo piwo jest bardzo nisko nagazowane, co przy tak obfitej czapie piany może naprawdę zdziwić. Jeśli chodzi o smak to wg mnie jest to typowe east coast IPA, czyli bardziej słodowy, karmelowy wariant tego stylu i trzeba to brać przy jego ocenie. Być może przydałoby się ciut więcej aromatów chmielowych w smaku i aromacie, ale i tak są one wyczuwalne, a i goryczka jest naprawdę przyjemna. Niemniej za pianę muszę końcową ocenę nieco obniżyć, jednak Tornado IPA oceniam jak najbardziej pozytywnie.

Ocena: 3,9/5
Cena: 15 kun (około 9 zł) za 0,33 l chor­wac­kim skle­pie spe­cja­li­stycz­nym