Pan IPAni DDH

Browar Trzech Kumpli pojawiał się u mnie już kilkukrotnie. Jego piwa praktycznie zawsze (nie licząc jednego wyjątku – Goedemorgen) otrzymywały ode mnie bardzo wysokie oceny. Sztandarową pozycję tego browaru – PanIPAni – recenzowałem na samym początku mojej przygody z blogowaniem i do dziś jest jedną z moich ulubionych „ip”. Za każdym razem traktuję ją jako pewniaka, jeśli trafię na to piwo w pubie. Dziś powrócę do tego tematu, a to za sprawą wypuszczonego z okazji urodzin Browaru Trzech Kumpli piwa Pan IPAni DDH.

Browar Trzech Kumpli obchodzi w tym roku piąte urodziny. Z tej okazji postanowił wypuścić trzy swoje flagowe piwa – Pan IPAni, Native American oraz Califia – w okolicznościowych wersjach. Otrzymały one podwójne chmielenie na zimno oraz nowe opakowanie – piwa trafiły do „bączków”, czyli charakterystycznych butelek o pojemności 0,33 litra, na które naklejono nowe etykiety, będące wariacjami na temat starych. Z głównej części etykiety zniknęły wszelkie napisy, w tym nazwa piwa. Pozostawiono jedynie charakterystyczny dla każdej z tych trzech pozycji kolorowy wzór, przypominający wyglądem szklane witraże.

Pan IPAni na początku swojej bytności przypisana została do stylu wheat IPA, czyli pszenicznego wariantu american IPA. Od zdobywających wówczas coraz większą popularność east coastów różniła się dużo jaśniejszą barwą oraz lżejszą, bardziej zwiewną bazą słodową. Już na starcie PanIPAni zauroczyła beergeeków intensywnym owocowym aromatem pochodzącym z chmielu – był on na tyle intensywny, że dziś to piwo spokojnie przypisywalibyśmy do stylu new england IPA. W zasadzie można śmiało powiedzieć, że PanIPAni to pierwszy w Polsce new england/vermont.

W składzie recenzowanego dziś piwa znalazły się: woda, słód jęczmienny, słód pszeniczny, płatki pszenne, płatki owsiane, chmiel (niestety, nie wiemy jaki) oraz drożdże. Pan IPAni ma 16,5° Plato i 6% alkoholu. Jest zatem dość płytko odfermentowane.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Styl: wheat IPA
Ekstrakt:
 16,5° Plato  
Alk. obj.:
 6%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 16.03.2020 r.

Kolor: Jasnożółte, zmętnione.
Piana: Niska, ale drobna. Biała. Szybko opada do obrączki.
Zapach: Bomba owocowa – mamy tu całą feerię klimatów tropikalnych. Aromat jest mega intensywny i świeży. Są cytrusy, mango, gruszka, jest nafta, są białe owoce.
Smak: Pycha! Dawno nie piłem tak nachmielonego piwa! Chmielowe owoce tropikalne do cna zdominowały Pan IPAni DDH. Słodowość została całkowicie nimi przykryta. Są cytrusy (głównie słodki grejpfrut, pomelo), ananas, mango. Całość sprawia słodkie wrażenie. Na finiszu umiarkowana goryczka, dająca lekko piekące odczucie (co jak najbardziej zdarza się przy intensywnym chmieleniu na zimno).
Wysycenie: Umiarkowane.

Pan IPAni DDH

Wow, nie wiem, czy nie jest to najlepsze IPA, jakie kiedykolwiek piłem. Trunek ten jest po prostu pyszny. Mega owocowy, soczkowy napitek. Jednocześnie piwo jest lekkie i łatwe w odbiorze, chociaż na finiszu pojawia się lekkie pieczenie w gardło, co często zdarza się przy intensywnym chmieleniu na zimno. Mega piwo – dawno na blogu nie dałem pięciu gwiazdek oceny, ale PanIPAni jak najbardziej na to zasługuje :). Sztos!

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy ze szczecińskim sklepem specjalistycznym Chmiel – Świat Piwa