W Polsce lato w końcu daje o sobie znać. Po bardzo deszczowym lipcu teraz przyszedł czas na tropikalne upały. W ostatnim czasie na rynku pojawiło się sporo bardzo lekkich piw (o zawartości alkoholu nieprzekraczającej 3% alkoholu), które w teorii świetnie nadają się na panującą obecnie w Polsce pogodę. Doskonale się składa, że na swoją kolej w wordpressowych szkicach grzecznie czekała recenzja jednego z takich piw. Cienki Bolek z Browaru na Jurze, bo o nim tu mowa, to jasny, bardzo lekki lager i to srogo nachmielony – goryczka w nim została oszacowana na aż 80 IBU! Czy takie nachmielenie w tak lekkim piwie jest dobrym pomysłem? Z przyjemnością to zweryfikuję :).

Z naprawdę lekkich piw oprócz Cienkiego Bolka w ostatnim czasie pojawiły się jeszcze takie pozycje jak: Idaho z Browaru Deer Bear, trzy wersje piwa 800!, czy też Dark Side Of The Milk z Browaru Pracownia Piwa. Co prawda dopiero teraz trend ten zaczął rozkwitać, jednak de facto został on zapoczątkowany już w zeszłym roku za sprawą wypuszczenia przez Browar Kormoran wciąż chyba niedoścignionego w swojej kategorii piwa 1 na 100. Do tej pory piwa bezalkoholowe oraz niskoalkoholowe kojarzyły się raczej z bezsmakowymi, wodnistymi ersatzami „prawdziwego” piwa. Teraz za sprawą piwnej rewolucji, która w Polsce zaczyna szukać własnej drogi, sytuacja obraca się o 180° i osoby będące kierowcami na imprezach, które wiedzą, że za te dwie godziny będą musiały wsiąść na kółko nie będą skazane na grodziskie, czy też na trunki, których smak zbliżony jest do wody gazowanej.

Sam Browar na Jurze założony został w 1997 r. i przez długie lata nie wyróżniał się niczym szczególnym – no może poza tym, że warzył przyzwoite Bursztynowe Ale oraz Czekoladowe, które tak naprawdę było (jest? – dawno już go nie widziałem) naprawdę przyzwoitym na tamte czasy stoutem. Wszystko zmieniło się po tym, jak kontraktowo swoje piwa zaczął warzyć tam Browar PINTA. Browar na Jurze jest doskonałym przykładem na to, jak pozytywny wpływ może mieć działalność kontraktowców. Ekipa browaru z Zawiercia najwidoczniej musiała podpatrzeć (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) know how piwnej rewolucji i sama sukcesywnie zaczęła wprowadzać na rynek naprawdę ciekawe piwa – w tym kwasy! Również Cienki Bolek jest dowodem na to, że ktoś w jurajskim browarze czujnie obserwuje piwną scenę rzemieślniczą i całkiem nieźle czuje ten temat.

Cienki Bolek to lager, którego zawartość alkoholu została określona na poziomie 2%. Niestety w przypadku tego piwa Browar na Jurze nie chwali się wysokością ekstraktu. Podejrzewam, że może nie być on rekordowo niski – strzelam, że brzeczka Cienkiego Bolka miała około 8-10° Plato i po prostu w odpowiednim momencie fermentujące piwo zostało spasteryzowane. Liczę tym samym na to, że trunek ten nie będzie zbyt wodnisty i jednak będzie w nim trochę słodowości, która skontruje zapowiadaną na etykiecie srogą goryczkę. 80 IBU bowiem mają najczęściej piwa mocne – takie jak risy, barleywine, czy double IPA, gdzie baza słodowa jest na tyle rozbudowana, że goryczka się w nią wkomponowuje. Do nachmielenia recenzowanego dziś lekkiego jasnego lagera wykorzystano cztery nowofalowe, amerykańskie odmiany chmielu: Columbus, Centennial, Mosaic i Citra. Całość więc zapowiada się mega intrygująco. Czy 1 na 100 z Browaru Kormoran wreszcie będzie miało godnego konkurenta? Za chwilę się okaże :).

Styl: lekki jasny lager
Ekstrakt:
 b/d
Alk. obj.:
 2%
IBU:
 80

Data przy­dat­no­ści: 07.01.2018 r.

Kolor: Jasnozłote, klarowne.
Piana: Biała, drobna i obfita. Jest bardzo trwała i tworzy kapitalny lejsing.
Zapach: Słodowy, lekko warzywny od słodu pilzneńskiego, wpadający trochę w DMS – gotowane warzywa.
Smak: Już przy pierwszym łyku czuć, że Cienki Bolek to piwo ekstremalnie lekkie. Jest bardzo smukłe, trochę wręcz wodniste. W smaku DMS-u już nie ma. Jest za to intensywna, trochę zalegająca goryczka. O dziwo, charakterystycznych cytrusowych, owocowych nut od amerykańskiego chmielu niestety nie ma. A szkoda, bo w smaku 1 na 100 z Kormorana wciąż jest bezkonkurencyjne pośród piw niskoalkoholowych.
Wysycenie: Umiarkowane.

Prawda, że ładny lejsing?

Bardzo dobre piwo. Choć trochę wodniste, to jednak naprawdę sporo oferuje. W zapachu przeszkadzała mi trochę warzywna nuta słodu pilzneńskiego, jednak w smaku na szczęście jej już nie było. Spodziewałem się jednak trochę więcej aromatu charakterystycznego dla amerykańskich odmian chmielu, który z jakiegoś powodu gdzieś zanikł (a piwo przecież stare nie jest). Goryczka jednak jest i to naprawdę intensywna, ale trochę też niestety zalegająca, co przy tak lekkim piwie było do przewidzenia. Piwo jednak jest naprawdę sesyjne i znika ze szklanki w okamgnieniu. Drobne szczegóły wymagają jeszcze trochę dopracowania, jednak całość sprawia naprawdę dobre wrażenie. Browar na Jurze wpadł na świetny pomysł i mam nadzieję, że Cienki Bolek trafi do stałej, letniej i szeroko dostępnej oferty tego browaru. Jeśli tak, to na pewno sięgnę po nie jeszcze nie raz.

Ocena: 4,1/5
Cena: otrzymane w ramach współpracy ze szczecińskim sklepem Chmiel – Świat Piwa.