Pszemytnik

Marakuja to jeden z moich ulubionych owoców, choć przez długi czas znałem jej jedynie z soków i jogurtów. Gdy zaczęła się pojawiać w marketach i dyskontach i spróbowałem ją w wersji świeżej, stwierdziłem, że w tej postaci jest jeszcze lepsza. Intensywnie aromatyczny, kwaskowaty i rześki owoc jest na tyle charakterystycznym że nie da się go pomylić z czymkolwiek innym. Marakuję upodobali sobie również kraftowi piwowarzy, którzy – wychodząc naprzeciw upodobaniom konsumentów – chętnie dodają ją do swoich owocowych piw. Dziś na blogu jedna z takich pozycji – Pszemytnik z Browaru Wokanda.

Pszemytnik to piwo w stylu fruit wheat, czyli owocowy wariant pszenicy – ale nie tej bawarskiej. Nie jest to bowiem weizen, zatem nie można się tu spodziewać nut bananowych, ani goździkowych. Browar Wokanda, który przysłał mi to piwo, uczciwie zaznaczył, że Pszemytnik swoją premierę miał już jakiś czas temu. Co więcej dostałem butelkę z końcówki rozlewu – mam jednak nadzieję, że żadne z tych czynników nie wpłynie negatywnie na odbiór tego piwa. A obawy są spore, ponieważ jasne lekkie piwa pszeniczne zwykle niefajnie się starzeją, stając się kartonowe i miodowe.

Marakuja do Pszemytnika została dodana w formie pulpy. Jest to piwo pszeniczne – nie licząc wody słód pszeniczny został wymieniony jako pierwszy w składzie, więc musiało go pójść sporo. Oprócz niego mamy dwa rodzaje słodu jęczmiennego. Trunek nachmielono czterema odmianami chmielu – w tym trzema amerykańskimi. Są to: Amarillo, Centennial, Citra oraz brytyjski East Kent Goldings. Bomby chmielowej jednak się nie spodziewam, ponieważ na etykiecie deklaruje niską goryczkę – zadeklarowaną jedynie na 1 na 5 punktów możliwych.

Styl: fruit american wheat
Ekstrakt:
13° Plato
Alk. obj.:
4,7%
IBU:
1/5 w skali własnej browaru

Data przy­dat­no­ści: 02.06.2019

Kolor: Pomarańczowe, w piwie unosi się sporo niezbyt apetycznych farfocli.
Piana: Niska. Nawet agresywne nalewanie jej nie wzbudza.
Zapach: Owocowy, tropikalny, cytrusowy.
Smak: Pszemytnik smakuje jak miks soku tropikalnego i grejpfrutowego. Marakuja jest obecna – nadaje piwu nieco kwasowości. Chmielu jednak jest niewiele. W tle przyjemne nuty zbożowe. Na finiszu wyraźna goryczka o grejpfrutowym charakterze.
Wysycenie: Niskie. Piwo jest praktycznie płaskie.

Pszemytnik
Pszemytnik

Jak na fruit wheat mamy tu zdecydowanie zbyt niskie wysycenie – gdyby było wyższe piwo byłoby bardziej rześkie, orzeźwiające. Ponadto tym, co rzucało mi się mocno w oczy to mało apetyczny osad, który po nalaniu do szklanki unosił się w postaci brzydkich farfocli. Niemniej marakuja zrobiła robotę urozmaicając to piwo – w połączeniu z chmielami dała efekt soku tropikalnego. Gdyby nie wspomniane wyżej niedociągnięcia – byłoby super, bo utlenienia w smaku ani zapachu nie odnotowałem.

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy z Browarem Wokanda