Dixie APA

Doctor Brew jakiś czas temu podczas wywiadu u Kopyra przyznał, że przejście na dostępny w Lwówku sprzęt nie jest proste i wymaga wielu zmian. Mocno utrudnione jest (a przynajmniej było jeszcze niedawno – może coś się już zmieniło) chmielenie na zimno. Tym też Doctorzy tłumaczą m.in. wahania formy swoich piw, które zresztą mogliście zaobserwować na moim blogu – przypomnę tu naprawdę niezłe Experimental Vermont IPA oraz słabe Experimental American IPA. Dziś będę miał kolejną okazję sprawdzenia, jak aktualnie wygląda sytuacja, ponieważ na właśnie na mój tapet trafiło Dixie APA.

W przeciwieństwie do trzech ostatnio recenzowanych przeze mnie piw z Doctor Brew, to dzisiejsze w swojej nazwie nie ma słowa “Experimental”. Nie wiem na ile jest to pozytywna informacja, ponieważ mam wrażenie, że Dixie APA zostało uwarzone specjalnie dla sklepów sieci Lidl i tylko tam (było?) ono dostępne. Nie mam pojęcia dlaczego, ale to budzi we mnie jakieś podświadome obawy co do jakości tego trunku. No, ale może się mylę – to się za chwilę okaże.

Zasyp Dixie APA oparto na trzech rodzajach słodu: na pilzneńskim, karmelowym oraz pszenicznym. Mam nadzieję, że baza słodowa nie będzie przytłaczająca – chociaż słód pilzneński oraz karmelowy mogą jednak dać taki właśnie efekt. Ale ja akurat jestem zwolennikiem tych lżejszych, bardziej rześkich w odbiorze piw typu APA, przez co wielu przedstawicieli tego stylu mi nie pasuje. Jeśli chodzi o użyty chmiel, to zastosowano tu jedną odmianę – amerykański Amarillo. Jest to więc single hop.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Styl: american pale ale
Ekstrakt:
 11° Plato  
Alk. obj.:
 4,7%
IBU:
 27 w skali własnej browaru

Data przy­dat­no­ści: 16.10.2019 r.

Kolor: Ciemnozłote, opalizujące.
Piana: Niska. Opada do kilku większych wysp.
Zapach: Cytrusowy (dominuje cytryna), ale też i karmelowy. Wraz z ogrzewaniem się piwa pojawia się maślany diacetyl. Jest też miodowe utlenienie.
Smak: Oj, na pierwszym planie jest diacetyl, który w połączeniu z karmelem daje efekt karmelków. Utlenienie wraz z cytrusowym chmielem daje efekt herbaty z miodem i cytryną. Goryczka niska – jak dla mnie za niska.
Wysycenie: Umiarkowane.

Dixie APA

Oj, dawno nie piłem tak słabego i wadliwego piwa :(. Ciężko napisać o Dixie APA cokolwiek pozytywnego. Piwo to ma jeszcze długą datę przydatności do spożycia, a już jest fest utlenione. Strach się bać, jak będzie smakować za te trzy miesiące. Do tego ten diacetyl… Jeśli zobaczycie je jeszcze gdzieś w sprzedaży – zdecydowanie odradzam zakupu.

Cena: piwo otrzymane w prezencie

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
30 %
Poprzedni artykuł#655: Niechanowo/Szałpiw – Tropi Hazaj
Następny artykułZnamy datę III Festiwalu Piwowarów Domowych
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.