Experimental American IPA

Od rozpoczęcia przez Doctor Brew warzenia w Browarze Lwówek, minęło już kilka miesięcy. Jest to więc najwyższa pora, aby sprawdzić, jak wygląda forma produkowanych tam piw. Gdzieś słyszałem, że początkowo przeniesienie produkcji na lwóweckie warunki wcale nie było łatwe i wiązało się z wieloma technologicznymi problemami. Mam jednak nadzieję, że te kłopoty już się skończyły, szczególnie że piwa z Doctor Brew są coraz szerzej dostępne – coraz częściej trafiają do dyskontów i marketów, a ostatnio nawet na stacje benzynowe. Dziś na podstawie Experimental American IPA postaram się sprawdzić, czy warto sięgać po piwa Doctorów.

Browar Lwówek to stary zakład, co wiąże się z tym, że wiele rozwiązań tam wykorzystywanych nie jest przystosowanych do nowoczesnego, nowofalowego piwowarstwa. Zresztą właśnie m.in. na przystosowanie instalacji do nowych potrzeb Doctor Brew zbierał pieniądze w akcji crowdfundingowej.

Experimental American IPA to jedno z piw, które ukazało się w ramach serii “Experimental”, w ramach której odświeżane są obecne już od jakiegoś czasu w portfolio browaru receptury. Bardzo podoba mi się warstwa wizualna tej serii – etykieta jest naprawdę ciekawie wykonana. Ma bardzo oryginalny kształt, a i można z niej odkleić coś w rodzaju wlepki. Mamy też komplet informacji, co zawsze propsuję.

Pomimo “eksperymentalności” Experimental American IPA ma prawilne jak na swój styl parametry – ba, coraz rzadziej spotyka się IPA o ekstrakcie 16° Plato. Jednocześnie piwo nie odfermentowało głęboko – spodziewam się więc rozbudowanej słodowości, z wyraźną słodyczą. Tę zaś najprawdopodobniej kontrować będzie intensywna goryczka – zapowiadana na etykiecie liczbą 90 (zapewne w skali IBU liczonej do 120). Piwo zostało nachmielone dobrze znanymi beer geekom odmianami chmielu: Magnum, Cascade oraz Amarillo. Mnie osobiście martwi ten Magnum na pierwszej pozycji – z doświadczenia wiem, że daje on nie do końca przyjemną goryczkę. Wygląda jednak na to, że mamy do czynienia z dość oldschoolowym piwem.

Styl: american IPA
Ekstrakt:
16° Plato 
Alk. obj.:
6,2%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 26.08.2019 r.

Kolor: Bursztynowe, wpadające w miedziany. Lekko opalizujące.
Piana: Ładna, gęsta i drobna. Umiarkowanie trwała. Zostawia ładny lejsing.
Zapach: Karmelowy, trochę cytrusowy. Pojawia się wyraźny diacetyl.
Smak: Experimental American IPA to piwo w dość oldschoolowym stylu. Jest dużo karmelu, a chmielowa, grejpfrutowa goryczka jest toporna, zalegająca na podniebieniu. Diacetyl pojawia się też i w smaku, dając odczucie mleczno-karmelowych cukierków. Piwo jest lekko słodkawe, dość treściwe i jakby śliskie na języku. Co ciekawe, z kolei finisz jest “chropowaty”.
Wysycenie: Umiarkowane, w kierunku niskiego.

Experimental American IPA
Experimental American IPA

Intensywny diacetyl oraz nieprzyjemna, zalegająca goryczka skutecznie psują przyjemność z degustacji tego piwa. A szkoda, bo browary w pogoni za nowymi stylami coraz rzadziej decydują się na zwyczajne, staroszkolne IPA. Experimental American IPA zdecydowanie nie jest piwem, które bym polecił. Duże rozczarowanie.

Cena: piwo otrzymane w prezencie

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
54 %
Poprzedni artykułPINTA zblendowała lambika z Belgii
Następny artykułGłosujemy na Nowość Kwietnia!
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.