WRCLW Raspberry Rye RIS

Imperialne stouty to jeden z moich ulubionych stylów piwa. A jak jeszcze doda się do nich maliny, czyli owoce, które po prostu uwielbiam, to już na samą myśl cieknie mi ślinka. Takie też połączenie będzie bohaterem dzisiejszej recenzji. Na warsztat postanowiłem bowiem wziąć piwo WRCLW Raspberry Rye RIS z Browaru Stu Mostów.

Browar Stu Mostów dość regularnie pojawia się na moim portalu. Do tej pory zrecenzowałem siedem pozycji z jego portfolio i w zasadzie jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, a oceny jego piw na moich łamach są przynajmniej dobre. Mam więc duże oczekiwania co do Raspberry Rye RISa. Obym się nie przeliczył ;).

WRCLW to jedna z siedmiu serii produktowych Browaru Stu Mostów. Swoją nazwą nawiązuje do Wrocławia, czyli miasta, w którym funkcjonuje Browaru Stu Mostów. W jej ramach ukazało się dotąd 15 piw (a przynajmniej tyle wymienionych jest na stronie internetowej browaru). Jak czytamy na etykiecie – WRCLW to „klasyka w nowych aranżacjach”. I faktycznie wśród trunku z tej linii znajdziemy m.in. dunkelweizena, roggenbiera, czy też pilsa.

Jeśli już mowa o etykiecie, to WRCLW Raspberry Rye RIS tak jest na niej opisany:

Wyraźne akcenty słodowe – kawowe, czekoladowe i karmelowe wraz z aksamitnością słodu żytniego, ze sporą mocą oraz specjalnym dodatkiem – tłoczonym sokiem z malin, kojarzą się z owocowymi belgijskimi pralinami. etykieta piwa WRCLW Raspberry Rye RIS,

Piwo ma 23° Plato ekstraktu i 8,5% alkoholu. Nie jest to więc jakiś wybitnie mocny ris. No, ale takie parametry już wystarczą. W składzie recenzowanego dziś trunku znalazły się: woda, słody jęczmienne, słód żytni, słód czekoladowy, słód pszeniczny, tłoczony sok malinowy, chmiel oraz drożdże. Jakkolwiek na etykiecie nie wymieniono odmian chmielu, to naprawiono to na stronie internetowej. A zatem użyte zostały na goryczkę Magnum, a na aromat Tettnanger.

Piwo jest pasteryzowane i niefiltrowane.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Styl: imperial stout
Ekstrakt:
 23° Plato  
Alk. obj.:
 8,5%
IBU:
 62

Data przy­dat­no­ści: 05.02.2022 r.

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Oj, piana zwiastuje przegazowanie. Jest bardzo obfita, gęsta i drobna. Bardzo trwała, wręcz betonowa. Brązowa.
Zapach: Wyraźnie malinowy, aromat przypomina mi czekoladowe ciasto z malinami.
Smak: Na szczęście po początkowym obfitym spienieniu się piwa, wysycenie na szczęście nie jest zbyt intensywne. Mieści się w normie. Raspberry Rye RIS to trunek gładki, zdominowany przez bardzo przyjemne maliny. Piwo jest umiarkowanie kwaskowe, w typie owocowym. W tle bardzo fajna gorzka czekolada, który zostawia długi posmak. Goryczka umiarkowana.
Wysycenie: Po spienieniu się – niskie w kierunku umiarkowanego.

WRCLW Raspberry Rye RIS
WRCLW Raspberry Rye RIS

Gdyby nie to przegazowanie (a zbyt dużo dwutlenku węgla w mocnym ciemnym piwie to jest niestety dość upierdliwa wada), to WRCLW Raspberry Rye RIS jest naprawdę dobrym piwem. Maliny są intensywne i dają naprawdę przyjemny efekt. Poza tym uwagę zwraca gładkość tekstury tego trunku, który jest bardzo fajnie ułożony. Alkohol jest kapitalnie ułożony, wcale się nie narzuca kubkom smakowym.

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy ze sklepem specjalistycznym Chmiel – Świat Piwa ze Szczecina