Imperial Stout

Dzisiejszy tekst to 700. recenzja opublikowana na moim blogu. Aż trudno uwierzyć, że aż tyle piw udało mi się już zrecenzować. Zajęło mi to łącznie niecałe cztery lata – pierwsze notki degustacyjne opublikowałem w listopadzie 2015 r. Początkowo zamieszczałem je bezpośrednio na Facebooku, jednak niedługo później ruszyłem ze stroną internetową, na którą przeniosłem wszystkie recenzje. Aby uczcić tę okrągłą liczbę, postanowiłem kupić coś wyjątkowego. Wyobraźcie sobie moje zdziwieniem, gdy w gryfińskim Intermarche trafiłem na całą półkę sztosów – w tym zagranicznych. Niewiele się zastanawiając kupiłem bardzo ładnie prezentujący się Imperial Stout z brytyjskiego browaru Fuller’s.

Fuller’s to jeden z najbardziej znanych browarów z Wielkiej Brytanii. Mieści się on w londyńskim Chiswick. Jego początki datuje się na przełom XVII i XVIII wieku, chociaż pod dzisiejszą nazwą funkcjonuje od połowy XIX wieku. Znany jest też pod historyczną nazwą Griffin Brewery (zresztą do dziś logo Fuller’sa widnieje sylwetka gryfa). Co ciekawe, pomimo dużych rozmiarów firmy, do 2019 r. było to przedsiębiorstwo rodzinne. W ubiegłym roku zostało ono przejęte przez japoński koncern Asahi.

Fuller’s znany jest przede wszystkim z dość powszechnie dostępnych nawet w Polsce angielskich ale’i, z których część jest uznawana nawet za ikony swoich stylów (wymienię tu choćby ESB, czy też London Porter). Oprócz takich „zwykłych” piw Fuller’s warzy też takie, które mają potencjał na bycie sztosem. Wspomnę tu np. Vintage Ale, sprzedawane z oznaczeniem roczników. I tak piwo z 1997 r. w oficjalnym sklepie internetowym browaru kosztuje… 515 funtów. Kupa szmalu :). W portfolio znajdziemy też serię Brewer’s Reserve, w ramach której wypuszczane są piwa leżakowane w różnego rodzaju drewnianych beczkach. Recenzowany dziś Imperial Stout to natomiast jedna z pozycji linii Speciality Beer. Poszczególne piwa z tej serii były warzone ze specjalnych okazji, czy też z myślą o dużych wydarzeniach.

Imperial Stout z Fuller’sa to piwo bardzo ładnie opakowane. Półlitrowa butelka z dostojną, fioletową etykietą trafiła do utrzymanego w tej samej kolorystyce kartonika. Cały projekt został zarówno na etykiecie, jak i na pudełku, wzbogacony o złote wstawki i fonty. Wszystko to prezentuje się naprawdę dobrze i sprawia ekskluzywne wrażenie.

Imperial Stout z Browaru Fuller’s to piwo mocne – ma aż 10,7% alkoholu, co w przypadku dużych browarów nie zdarza się za często. Ekstraktu niestety nie znamy. Nie został podany pełny skład, jednak wymieniono alergeny – jęczmień oraz owies. W zamieszczonej na etykiecie „morskiej opowieści”, wśród marketingowego bełkotu znalazła się wzmianka o użyciu amerykańskiej odmiany chmielu Centennial. Natomiast strona internetowa browaru wspomina o jeszcze jednej – tym razem brytyjskim Sovereign.

Na koniec warto wspomnieć, że trunek ten jest refermentowany w butelce.

Styl: imperial stout
Ekstrakt:
 b/d
Alk. obj.:
 10,7%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 28.05.2020 r.

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Brązowawa, beżowa.. Ładna, drobna i gęsta.
Zapach: Kawa, czekolada. Alkoholu nie wyczuwam.
Smak: Uuuu dobre. Zdecydowanie jest trunek z tych bardziej agresywnych risów. Już w pierwszym łyku czuć intensywną goryczkę chmielową, która wraz z palonością wpada w nuty popiołowe i wychodzi na pierwszy plan. Poza tym mamy też mocną kawę – coś w stylu dobrego espresso i sporo gorzkiej czekolady. Taki kawowo-czekoladowy likier. Gdzieś w tle pojawiają się orzechy. Tekstura piwa jest gładka, choć wysycenie jest raczej umiarkowane.
Wysycenie: Umiarkowane.

Imperial Stout
Imperial Stout

Bardzo dobre piwo. Imperial Stout z Browaru Fuller’s to rasowy ris, i to taki z tych bardziej intensywnych za sprawą mocnych nut chmielowych i wysokiej paloności. Trunek ten był dla mnie zaskakująco bezkompromisowy – nie spodziewałem się tego po tak dużym browarze. W zasadzie ciężko się w nim do czegoś przyczepić, chociaż nie ma też w nim niczego odkrywczego. Ot, jest to naprawdę bardzo dobry imperial stout, o którym mogę nawet powiedzieć „sztos”. „Jubileusz” 700 recenzji na blogu został godnie uczczony :).

Cena: 36,99 zł za 0,5 litra w supermarkecie