Żywiec SaisonJakiś czas temu degustowałem Żywiec APA – tworzące wraz z kilkoma innymi piwami quasi-rzemieślniczą linię żywiecko-cieszyńskich piw. Wówczas miałem trochę zastrzeżeń do pierwszego koncernowego american pale ale w Polsce. Dziś zaprezentuję Wam kolejne piwo z tej serii – Żywiec Saison, które tak jak APA zostało uwarzone w Browarze Zamkowym w Cieszynie.

Saison to styl wywodzący się z Walonii, czyli francuskojęzycznej części Belgii. Jest to piwo jasne, ewentualnie bursztynowe, o dość zróżnicowanej zawartości alkoholu, ponieważ na rynku dostępne są zarówno saisony 5-procentowe, jak również takie, w których zawartość alkoholu przekracza 8%. Saisony były warzone było pod koniec sezonu warzelnego, czyli na wiosnę – piwo to było więc gotowe na gorące, letnie dni. Dość wysoka zawartość alkoholu zapewniała przyzwoitą, jak na czasy sprzed wynalezienia pasteryzacji, trwałość. Dzięki zastosowaniu belgijskich szczepów drożdży w bukiecie aromatyczno-smakowym występują nuty przyprawowe, potęgowane przez różnego rodzaju dodatki niesłodowane – zioła i przyprawy, których kompozycja zależy od regionu, z którego dany saison pochodzi.

Żywiec Saison to piwo o średnim ekstrakcie. Jak czytamy na krawatce, w produkcji oprócz tradycyjnego słodu jęczmiennego i wykorzystano także słód pszeniczny i skórkę gorzkiej pomarańczy. Niestety producent nie pochwalił się, jakiej odmiany chmielu użył, jednak w przypadku saisona nie jest to istotne, bowiem goryczka wysoka być nie musi i zapewne nie będzie.

Styl: saison
Ekstrakt: 13,8%
Alk. obj.: 6,5%
IBU: b/d

Data przydatności do spożycia: 22.10.2016

Kolor: Jasnobursztynowe, przejrzyste, idealnie klarowne.
Piana: Dość niska, sycząca, nietrwała, szybko redukuje się do obrączki i kilku większych wysp.
Zapach: Słodowy, dość daleko w tle nuty charakterystyczne dla Belgii – owoce i fenolowa przyprawowość – i lekki alkohol.
Smak: Słodowy, od razu narzucają średnio intensywne belgijskie brzoskwinie z  z mało intensywną jak na saison przyprawowością. Goryczki brak.
Wysycenie: Minimalnie powyżej średniego.

Żywiec Saison - kontretykieta

Źle nie jest, ale dobrze też nie – Żywiec ma jeszcze sporo do poprawienia w tej recepturze. Pomarańczy nie czułem, belgijskiej przyprawowości jak dla mnie również było zbyt mało, co w połączeniu z bardzo niską goryczką (a wręcz jej brakiem) – daje niezbyt ciekawy efekt, ponieważ po wypiciu połowy zawartości butelki zaczyna doskwierać nijakość tego piwa, które staje się po prostu mulące. Słodycz pochodząca od słodu (choć parametry teoretycznie mogłyby sugerować, że żywiecki saison powinien być wytrawny) nie jest niczym kontrowana, co niestety wpływa na niekorzyść biorąc pod uwagę całościowy profil piwa. Nie polecam.

Ocena: 3,3/5
Cena: 3,99 zł za butelkę 0,5 l w markecie