Sześć dni listopada już praktycznie za nami. Najwyższa więc pora, aby przejrzeć i podsumować październikowe recenzje. Znów mamy taką sytuację, że najbardziej ekstraktywne piwo ma też najwięcej alkoholu, a najlżejsze – najmniej, przez co wyróżnień jest niewiele. Co ciekawe, jeśli chodzi o najlepszą ocenę, to otrzymały ją dwa piwa – polskie i zagraniczne :). 

W październiku ewidentnie próbowałem nadrobić pourlopowe zaległości i łącznie zrecenzowałem 18 piw. Nie wiem, czy przypadkiem nie jest to rekord ;). Na warsztat wziąłem też wyjątkowo dużo trunków z zagranicy, bo aż cztery :). Nie liczę oczywiście tego, co udało mi się spróbować podczas Beer Geek Night w Szczecinie – nie wystawiałem wówczas żadnych ocen, ani nie spisywałem parametrów poszczególnych trunków.

W październiku 2017 r. wyróżnienia otrzymali:

Najlepsze piwo października: Baltazar z Browaru Medvedgrad oraz Hop! Sarenka z Browaru Łąkomin – 4,3/5
Najmocniejsze piwo października: Dziad Mróz z Browaru Hopster – 12,6% alk.
Najbardziej eks­trak­tywne piwo października:  – Dziad Mróz z Browaru Hopster – 25° Plato
Najmniej eks­trak­tywne piwo października: Be Like Mitch z AleBrowaru – 11,6° Plato
Najlżejsze piwo października: Be Like Mitch z AleBrowaru – 4,4% alkoholu