widawa-porter-baltycki-wedzony2Dostępne na naszym rynku portery bałtyckie, nazywane piwowarskim skarbem Polski, dzielą się na dwie kategorie – tj. na te, których ekstrakt wynosi mniej niż 21º Plato, oraz te, których gęstość początkowa deklarowana jest powyżej 21%. Wśród smakoszy tego stylu większym szacunkiem cieszą się oczywiście te mocniejsze piwa, co wiąże się z oferowaniem przez nie większego wachlarzu doznań aromatyczno-smakowych. Jednak również i wśród porterów wagi lekkiej znaleźć można naprawdę interesujące propozycje, czego przykładem jest Porter Bałtycki Wędzony 19º z Browaru Widawa.

Recenzowane dziś piwo piłem po raz pierwszy w szczecińskim pubie na początku 2015 r. Bardzo mi wtedy posmakowało – na tyle, że sięgnąłem po nie kilkukrotnie, co zresztą odczułem na drugi dzień ;). Pamiętam, że to piwo zaskoczyło mnie swoją treściwością, co nie zawsze jest oczywiste w przypadku porterów bałtyckiej wagi lekkiej. Drugą rzeczą, jaka zapadła mi w pamięć po ubiegłorocznych degustacjach był bardzo przyjemny posmak czekolady, świetnie komponujący się z wędzonką. Nieczęsto zdarza mi się wracać do pitych już wcześniej przeze mnie piw, ale w tym wypadku nie zastanawiając się długo postanowiłem zrobić wyjątek i sprawdzić, jaki poziom prezentuje to piwo ponad rok po swoim debiucie na rynku.

Biorąc pod uwagę parametry tego trunku widać, że Porter Bałtycki Wędzony 19º jest raczej płytko odfermentowany – z 19-tki można bez większych problemów wyciągnąć ponad 8% alkoholu. Powinno to pozytywnie wpłynąć na treściwość tego piwa. Według informacji z kontretykiety wędzony porter bałtycki autorstwa Wojtka Frączyka został nachmielony jedną, polską odmianą chmielu – Iungą.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że niedawno Browar Widawa wypuścił na rynek mocniejszą wersję tego piwa – o ekstrakcie 24º Plato – leżakowaną w beczkach po mocnych alkoholach (były chyba dwa warianty – rum barrel aged i bourbon barrel aged). Nie ukrywam, że ostrzyłem sobie na nie zęby, jednak niestety nie udało mi się ich kupić.

Styl: porter bałtycki
Ekstrakt:
 19%
Alk. obj.: 7,5%
IBU: b/d

Data przydatności do spożycia: 11.06.2016

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Piana jasnobrązowa, ładna, dość obfita, średnio- i drobnopęcherzykowa. Opada w umiarkowanym tempie. Zostawia świetny lejsing.
Zapach: Wędzone, kawowe, palone.
Smak: Kawowe, mocno palone, paloność jest na tyle intensywna, że piwo staje się popiołowe. Ogniskowa wędzonka jest na drugim planie. Po ogrzaniu do głosu dochodzi gorzka czekolada, której nut jednak trochę mi brakuje. Goryczka przede wszystkim palona, dość wysoka.
Wysycenie: Niskie.

widawa-porter-baltycki-wedzony3

Smaczne piwo, choć z uwagi na intensywną paloność degustowanemu egzemplarzowi bliżej mu chyba do dolnofermentacyjnego foreign extra stoutu niż do porteru bałtyckiego. Trochę szkoda, że nuty czekoladowe nie zostały w tym piwie bardziej wyeksponowane – wtedy byłoby ono dużo łatwiej przyswajalne. Paloność wespół z wyraźną wędzonką dominują to piwo. Ubiegłoroczne degustacje jakoś lepiej wspominam – ale możliwe, że wpływ na to miały warunki, w jakich piłem ten porter – a mianowicie pub, który nie jest najlepszym miejscem dla sensoryka ;).

Cena: 8,80 zł za butelkę 0,33 l w stacjonarnym sklepie specjalistycznym

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
72 %
Poprzedni artykułWieści mijającego tygodnia #14
Następny artykułNadchodzi witbier z Cieszyna
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.