#258: Cornelius – Cornelius Tropic

0
32

Cornelius TropicBrowar Cornelius z Piotrkowa Trybunalskiego o prawie rok wyprzedził obecnie panujące trendy w polskim piwowarstwie. W tym sezonie mamy istne zatrzęsienie kraftowych piw z dodatkiem najróżniejszych owoców. Jak pewnie zauważyliście pojawiło się też trochę piw bardzo lekkich – poniżej 3% alkoholu (jak np. Cienki Bolek z Browaru na Jurze). Latem zeszłego roku na rynku pojawił się Conelius Tropic, czyli piwo pszeniczne z całym zestawem soków i przecierów owocowych. Biorąc pod uwagę, że ma on tylko 3% alkoholu wydaje się być świetną propozycją na lato.

Browar Cornelius to brand spółki Sulimar Sp. z o.o., która jeszcze nie tak dawno była znana przede wszystkim z produkcji tanich win owocowych. Dziś jednak tamtejszy browar dorobił się całkiem pokaźnego portfolio, w którym znajdziemy piwa zarówno nawiązujące do klasyki, jak również te aspirujące do nurtu nowej fali. W ofercie znajdziemy więc m.in. weizena, koźlaka, czy też marcowe. Natomiast w nowofalowej linii pojawiły się takie piwa jak: american lager, IPA oraz american wheat. Wielu zwolenników – głównie wśród przedstawicielek płci pięknej – znalazła seria piw pszenicznych z sokami owocowymi – pierwszym tego typu napojem był chyba Cornelius Bananowy, ale obecnie w sklepach mamy też Corneliusa Grejpfrutowego oraz Lychee. Do tej linii należy również recenzowany dziś Cornelius Tropic.

Do tropikalnej wersji Corneliusa trafiły soki z marakui, bananów i cytryny, a także przeciery z mango, ananasa i pomarańczy. Obawiam się tylko, że niska zawartość alkoholu może wynikać po prostu z bardzo dużego rozcieńczenia piwa dodanymi sokami. Nie wiem też, piwo w jakim stylu było bazą dla tego tropikalnego trunku – producent niestety nie dzieli się z nami tą informacją. No, ale okaże się to już za chwilę ;).

Styl: pszeniczne z sokami owocowymi / fruit ale / wheat ale
Ekstrakt:
 13%
Alk. obj.:
 3%
IBU
10

Data przy­dat­no­ści: 14.05.2018

Kolor: Pomarańczowe, mętne.
Piana: Umiarkowanie obfita, biała, drobna i bardzo trwała. Zostawia ładny lejsing.
Zapach: Cornelius Tropic pachnie jak sok multiwitamina. weizena w nim nie czuję.
Smak: Słodkie, owocowe. Smakuje jak hybryda soku multiwitaminy, radlera oraz oranżady. Na finiszu pojawia się delikatna drożdżowa cierpkość. Nie ma w nim goździków, a banan pochodzi zapewne z dodanego soku. Zatem piwem bazowym może nie być weizen, ale jakiś wheat ale. Goryczki brak. Cornelius Tropic, choć niewiele w nim smaku piwa, jest bardzo sesyjne. Pod koniec staje się ciut mdłe, zdecydowanie brakuje w nim na finiszu chmielowej goryczki.
Wysycenie: Dość wysokie.

Cornelius Tropic

Cornelius Tropic to doskonały przykład piwa, które nie smakuje jak piwo. Piwnej bazy praktycznie w nim nie czuć, całość zdominowana jest przez wspomniane wyżej soki owocowe. Muszę przyznać, że ich kompozycja jest całkiem smaczna, choć pod koniec 400-mililitrowej butelki robi się ciut mdła. Brakuje po prostu goryczki lub kwaśności. Mam też wątpliwości, czy jako baza został użyty weizen, ponieważ goździków, czy charakterystycznych dla tego stylu fenoli, zwyczajnie nie doszukałem się, choć bardzo się starałem. Podsumowując – dla miłośników piw niesmakujących jak piwo Cornelius Tropic będzie jak znalazł.

Ocena: 3,8/5
Cena: otrzymane w prezencie