Esteban APAMarakuja należy do moich ulubionych owoców tropikalnych, choć jeszcze do niedawna jej smak znałem przede wszystkim z soków typu multiwitamina. Gdy po raz pierwszy miałem okazję spróbować świeżego owocu, to byłem wielce zdziwiony, ponieważ z wierzchu przypomina on niewielką, okrągłą śliwkę. Tym, co marakuję wyróżnia, jest bardzo aromatyczny miąższ, którego smak i zapach ciężko z czymkolwiek pomylić. Okazuje się, że aromat ten świetnie komponuje się z piwem, co zresztą zauważyło wiele polskich browarów. Wśród nich jest Browar Inne Beczki, który w swojej ofercie ma Esteban APA. Jeśli się nie mylę, piwo jest obecnie dostępne w sklepach sieci Lidl, więc tym bardziej jest okazja do sprawdzenia, czy warto po nie sięgnąć.

Z moich obserwacji wynika, że marakuja trafia najczęściej do piw w stylu american pale ale, ale również np. do american wheat, czy też do ogólnie pojętych fruit ale’i. Esteban APA – jak sama jego nazwa wskazuje – to właśnie american pale ale. Jego bazę stanowi flagowe piwo Browaru Innych Beczek, czyli Zissou. Pod względem parametrów jest to prawilny przedstawiciel swojego stylu – dla porównania są one bardzo zbliżone do tych, deklarowanych przez Grupę Żywiec na krawatce Sesyjnego IPA.

Tym, co mnie zaskoczyło, jest jeden ze składników receptury Esteban APA. Jest on typowy dla witbierów oraz gose, a w american pale ale jest raczej niespotykany. Chodzi oczywiście o kolendrę, która w tym przypadku została jednak użyta w formie świeżych liści. Sama marakuja do piwa trafiła w formie przecieru. Trunek nachmielony został pięcioma odmianami chmielu: Zeusem, Cascade’m, Mosaiciem, Amarillo oraz Centennialem.

Zanim przejdę do degustacji, warto jeszcze wspomnieć, że już niedługo Inne Beczki przestaną być kontraktem i przejdą na swoje. Na początku maja jego ekipa pochwaliła się, że przyjechał i został już zamontowany sprzęt – warzelnia wraz z tankofermentorami.

Styl: american pale ale z marakują
Ekstrakt:
 12° Plato
Alk. obj.:
 4,7%
IBU:
 b/d

Kolor: Złote, wpadające w pomarańcz, mętne, sporo niezbyt ładnego, pływającego osadu. Końcówka bardzo mętna, wręcz błotnista.
Piana: Skromna, ale biała i drobna. Dość szybko redukuje się do obrączki.
Zapach: Intensywny aromat soku multiwitamina. W tle lekkie zboże.
Smak: Intensywnie owocowy, kwaskowaty, cierpki. Na pierwszym planie marakuja i to bardzo przyjemna. Pojawia się też kolendra, choć na szczęście niezbyt intensywna i nie psuje ogólnego wrażenia. Piwo jest rześkie, orzeźwiające, choć w bazie słodowej jest w nim coś, co przypomina mi przecier pomidorowy (czyżby efekt pasteryzacji?). Końcówka mocno owocowa, ale też i drożdżowa. Goryczka niska.
Wysycenie: Niskie.

Esteban APA

Bardzo dobre piwo. Esteban APA w pełni spełniło pokładane w nim przeze mnie nadzieje. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że marakuja trafiła do tego piwa i zrobiła bardzo dobrą robotę ;). Trunek błyskawicznie zniknął ze szklanki. Na tę pogodę, która coraz bardziej przypomina lato niż wiosnę, american pale ale z marakują w interpretacji Innych Beczek pasuje jak ulał. Póki co jest to chyba najlepsze próbowane przeze mnie piwo z Browaru Inne Beczki. Tak trzymać!

Tym samym Esteban APA wchodzi do Top10 recenzowanych u mnie american pale ale.

Cena: otrzymane w prezencie