Bojan Ciacho

Jeszcze do niedawna aromaty w piwie nie były w polskim krafcie uznawane jako coś chwalebnego. Teraz się to zmienia, ponieważ do Polski przybyła moda na pastry stouty – tj. takie piwa, które dzięki użyciu różnych aromatów i dodatków w smaku i zapachu nawiązują do słodyczy, czy też deserów. Dziś zajmę się piwem, które – być może trochę przypadkiem – w jakimś stopniu wpisuję się w tę modę (choćby swoją nazwą). Zapraszam do lektury recenzji Bojana Ciacho z Browaru Bojanowo.

Browar Bojanowo to zakład, który jeszcze niedawno należał do struktur grupy Browarów Regionalnych Jakubiak. Zresztą to Marek Jakubiak przywrócił go do życia. Rok temu został on wydzielony podobnie jak Browar Zamkowy Cieszyn z Grupy Żywiec.

Bojan Ciacho zostało określone na etykiecie jako “smakowe”. Na kontrze znajdziemy natomiast jego krótki opis:

Ciemne czekoladowo-ciasteczkowe piwo, które pachnie jak świeżo wypieczone, domowe ciasto. Dzięki użyciu ciemnych słodów w smaku posiada dużo czekoladowych akcentów.

W teorii brzmi smakowicie. Szczególnie dla kogoś, kto – tak jak ja, co zresztą po mnie widać – jest łasuchem i potrafi pochłonąć znaczne ilości bardzo słodkich łakoci ;). Paradoksalnie jednak za przesłodzonymi piwami – jak np. niemieckie portery – zdecydowanie nie przepadam, a z pastry stoutami póki co nie mam żadnych doświadczeń. Przystępując do degustacji Bojana Ciacho miałem więc sporo obaw, czy jej podołam ;). Dla pewności postanowiłem podzielić się zawartością półlitrowej butelki z drugą osobą.

W składzie piwa, którym się dziś zajmuję, znalazły się następujące surowce: woda, słody: pilzneński, pszeniczny, cookie, monachijski ciemny, czekoladowy jasny, czekoladowy ciemny, chmiel, aromat oraz cukier trzcinowy. Pierwszym co się rzuca w oczy jest iście “na bogato” ułożony zasyp. Jest też aromat – dobrze, że Bojanowo otwarcie się do jego użycia przyznaje. Użyty został również cukier trzcinowy – biorąc pod uwagę płytkie odfermentowanie – jedynie 5% alkoholu z 14° Plato – to zapewne został on użyty jedynie jako sposób na dodatkowe dosłodzenie piwa.

Bojan Ciacho jest trunkiem pasteryzowanym i niefiltrowanym.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Styl: lager aromatyzowany
Ekstrakt:
 14° Plato
Alk. obj.:
 5%
IBU:
 2 szyszki (na 10?)

Data przy­dat­no­ści: 13.05.2020 r.

Kolor: Ciemnobrązowe, prawie czarne, chyba zmętnione (ciężko ocenić w szkle).
Piana: Niska, praktycznie wcale jej nie ma.
Zapach: Sztuczny, słodki, czekoladowo-waniliowy.
Smak: Uuu, team słodyczka i to mocno. Użycie aromatu jest tu ewidentne i niestety przegięte. Być może gdyby Bojan Ciacho był piwem mocniejszym, bardziej treściwym, to nie byłoby to może tak bardzo odczuwalne. Tu mamy piwo sztucznie smakujące czekoladą i wanilią, może też i orzechami. Pod koniec smakuje jak zimne, rozwodnione kakao. Goryczki brak.
Wysycenie: Niskie.

Bojan Ciacho

Oj, jest słodko. Dobrze, że podzieliłem się tym piwem, bo chyba całej butelki bym nie wypił :P. Mam wrażenie, że niestety trochę przesadzono z aromatem, przez co Bojan Ciacho sprawia wrażenie trochę sztucznego. Niemniej jestem pewien, że piwo to wśród miłośników słodyczy może znaleźć swoich zwolenników. Być może bardziej by mi ono podeszło, gdyby nie było dodatkowo dosłodzone. Ale to tylko moja subiektywna opinia ;).

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy barterowej z Browarem Bojanowo

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
73 %
Poprzedni artykułKPR: szczecińskie browary nagrodzone
Następny artykułSzczecin: Kamil Hejman pokonał konkurentów
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.