Friend or Foe

Coraz to liczniejsza grupa państw na świecie zamyka swoje granicę w obawie przed rozprzestrzeniającym się koronawirusem. Do tego grona dołączyła również Polska. Niestety, ucierpi na tym wiele gałęzi gospodarki, w tym także nasza rodzima scena piwowarska. W tej sytuacji, trochę poza kolejnością postanowiłem sięgnąć po piwo uwarzone w ramach międzynarodowej kooperacji. Spośród piw, które mam w swoich zapasach kryterium to spełnia m.in. Friend of Foe z kooperacji dwóch browarów – naszego rodzimego Rockmilla oraz ukraińskiego Дідько.

Rzadko zaczynam recenzję nawiązania do etykiety danego piwa. No, ale w tym wypadku muszę, bo to, jak to piwo wygląda, naprawdę robi wrażenie. Po pierwsze etykieta ma bardzo ciekawą fakturę – jest jakby szorstka w dotyku. Widać na niej tłum postaci w maskach, których oczy są pozłacane, czym skutecznie skupiają uwagę odbiorcy :). A przynajmniej moją. Naprawdę super to wygląda! Widać, że ktoś przyłożył się do tego projektu :).

Równie interesująco co etykieta zapowiada się samo piwo. Jest to bowiem potężny imperial stout z dodatkiem mocno wędzonego torfem słodu. A jak już pewnie wiecie, uwielbiam wędzonkę torfową – poszukuję jej choćby w szkockich whisky :). Tu powinna jeszcze dojść potężna risowa podbudowa słodowa – już na samą myśl cieknie mi ślinka.

Dla formalności wspomnę jeszcze, że Дідько to ukraiński browar kontraktowy, który wg Untappd ma na swoim koncie 99 różnych piw.

Skład piwa Friend or Foe:

woda, słód jęczmienny, słód owsiany, pszenica, chmiel, drożdże.

Parametry piwa Friend or Foe:

Styl: peated imperial stout
Ekstrakt:
 30° Plato
Alk. obj.:
 12%
IBU:
 3/5 w skali własnej browaru

Data przy­dat­no­ści: 31.12.2022 r.

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Rachityczna, szczątkowa. Tworzy się jedynie cieniutka, niemrawa brązowa warstewka piany. Szybko opada do zera.
Zapach: Czekoladowy, likierowy, z przyjemną torfowością, która jednak nie narzuca się.
Smak: Zaskakująco słodkie jest to piwo. Słodkie, aksamitne i gęste niczym likier. Dawno nie miałem tak treściwego risa. Jest to intensywnie czekoladowe piwo. Torf nie jest tym samym na pierwszym planie, jedynie dominuje tło. Bardzo ciekawy efekt. Jednocześnie Friend or Foe jest świetnie ułożone. Alkohol nie gryzie, jest fajnie wkomponowany w torfowość. Goryczka niska. Bardzo dobre piwo :).
Wysycenie: Niskie.

Friend or Foe

Świetne piwo! Friend or Foe to jeden ze słodszych risów spośród tych, które w ostatnim czasie degustowałem. Dzięki temu torfowość – choć jest wyraźna – nie przytłacza i fajnie komponuje się z czekoladowo-kawową słodowością. Trunek jest naprawdę gęsty, treściwy, wręcz oleisty. Miałem wobec tego piwa naprawdę duże oczekiwania i nie zawiodłem się :). Śmiało mogę Friend or Foe zakwalifikować jako sztosa.

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy barterowej z Browarem Rockmill