Puszki są uważane za najlepsze opakowania dla piwa. Nie przepuszczają światła, ani powietrza – a właśnie te dwa czynniki mają często destrukcyjny wpływ na jakość piwa, czego przykładem były pierwsze puszkowane piwa z Browaru Jana (doszedł tam jeszcze problem z pasteryzacją). Dziś na przykładzie piwa Ripper z berlińskiego Browaru Stone sprawdzę, jak z tym tematem radzą sobie Niemcy.

Jest to czwarte piwo z niemieckiego oddziału wywodzącego się z USA browaru, które mam okazję degustować. Kupiłem je w niemieckim, przygranicznym Kauflandzie – z tego, co widze, to piwa ze Stone’a są w stałej ofercie tej sieci hipermarketów. Wcześniej próbowałem Arrogant Bastard AleLittle Bastard Ale oraz Stone IPA.

Historia amerykańskiego Stone Brewing Company, które jest jednym z najbardziej znanych nowofalowych browarów w USA, zaczęła się w w 1996 r. 20 lat później swoją działalność rozpoczął Stone Berlin, dzięki czemu piwa Stone’a stały się dużo łatwiej dostępne. Mieści się on w zabytkowych, postindustrialnych zabudowaniach dzielnicy Mariendorf. Oprócz warzelni w lokalizacji tej działa również pokaźnych rozmiarów restauracja z taproomem. 

Ripper to jedno z tych piw Stone’a, które są w ofercie dostępne przez cały rok. Jest to american pale ale chmielone amerykańskim Cascade’m oraz australijskim Galaxy. Swoją premierę miało w listopadzie 2016 r.

Styl: american pale ale
Ekstrakt:
 b/d
Alk. obj.:
 5,7%
IBU:
 40

Data przy­dat­no­ści: 04.01.2019

Kolor: Bursztynowe, zamglone.
Piana: Gęsta, drobna, koloru przybrudzonej bieli.
Aromat: Sporo karmelu, trochę słodkich cytrusów.
Smak: Karmel dominuje i w smaku. Chmielowość głównie cytrusowa. Goryczka na finiszu intensywna, trochę długa i nieco zalegająca.
Wysycenie: Niskie.

Takie se to american pale ale. Ripper to piwo dość ciężkie, jak na ten styl. Jak dla mnie za dużo w nim jest karmelowości. Chmielowość jest przyjemna, ale niestety przykryta przez karmel. Być może jest to kwestia przepasteryzowania, które daje właśnie taki efekt. Możliwe też, że jest to kwestia błędu podczas gotowania – mogły za bardzo skarmelizować się cukry. Natomiast na finiszu mamy nie do końca szlachetną, długą goryczkę. Nie jest to do końca udane piwo.

Cena: 1,99 euro (+kaucja) za puszkę 0,33 litra w niemieckim hipermarkecie

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
70 %
Poprzedni artykułMaryensztadt rusza z Projektem Barrel Aged
Następny artykuł#490: Svijany – Svijanská Desítka
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.