KaliberDwa tygodnie temu miałem okazję recenzować całkiem przyzwoite american pale ale prosto ze Słowacji, które otrzymałem w prezencie od Wykopowicza używającego nicku bijotai. Dziś zajmę się drugim piwem z Browaru BERHET, które otrzymałem w tamtej przesyłce. Jest to Kaliber – czyli american IPA. Czy mocniejszy kuzyn Apache’a okaże się smaczniejszy? Na pewno ma większy potencjał, który mam nadzieję zostanie wykorzystany.

American IPA to symbol piwnej rewolucji. Jego główną cechą, która stoi za jego popularnością, jest intensywne chmielenie – w tym na zimno na aromat. Dzięki amerykańskim chmielom styl ten charakteryzuje się owocowym – w zależności od użytych odmian cytrusowym bądź tropikalnym – aromatem, uzupełnianym przez nuty żywiczne. Jest to dość pełne pod względem ekstraktu piwo, dlatego baza słodowa odgrywa w nim sporą rolę, szczególnie w podejściu określanym jako “east coast” nawiązującym bezpośrednio do brytyjskiego rodowodu gatunku. I z takim najprawdopodobniej mamy do czynienia w przypadku piwa Kaliber – a bynajmniej sugerują to wymienione w składzie słody, wśród których znalazły się te wnoszące do gotowego piwa karmelowość.

Kaliber nachmielony został pięcioma popularnymi wśród nowofalowców odmianami chmielu: Magnum, Cascade, Centennial, Amarillo oraz Simcoe. Powinno być więc cytrusowo oraz żywicznie :). Martwi mnie jednak to, że na pierwszym miejscu wymieniony jest Magnum, który z uwagi na niższą cenę stosowany jest przede wszystkim na goryczkę, która jednak nie należy do najszlachetniejszych – szczególnie gdy użyje się go w większej ilości.

Browar BERHET to kontraktowiec Jozefa Havíra oraz Miloša Harčaríka, który zadebiutował na początku 2017 r. Ciekawostką jest to, że obecnie warzy on na Słowacji (w Preszowie oraz w Rożniawie), a także w polskim Browarze Jana w Zawierciu.

Styl: american IPA
Ekstrakt:
 15%
Alk. obj.:
 6,4%
IBU:
 70

Data przy­dat­no­ści: 25.10.2019 r.

Kolor: Pomarańczowo-złote, umiarkowanie zmętnione.
Piana: Niezbyt obfita, ale drobna, gęsta i bardzo trwała. Zostawia niemalże wzorcowy lejsing.
Zapach: Świeży, chmielowy, cytrusowy, lekko karmelowy.
Smak: Kaliber to piwo wytrawne, smukłe. Zwiewna, karmelowa podbudowa słodowa uzupełnia przyjemną cytrusową chmielowość. Goryczka wyraźnie zaznaczona, trochę długa – odkłada się na podniebieniu.
Wysycenie: Umiarkowane.

Kaliber

 

Po samym składzie oraz po deklarowanym na etykiecie płytkim odfermentowaniu spodziewałem się słodkiego, karmelowego ulepku. O dziwo, Kaliber jest po wytrawnej stronie mocy, a całość jest bardzo fajnie zbalansowana. Ani słodowość, ani chmielowość nie jest przegięta – raczej Browar BERHET postawił na równowagę. Na minus zaliczam goryczkę, która – tak jak podejrzewałem – do najprzyjemniejszych nie należy. Ale to akurat w mojej opinii dość prosto można w przyszłości poprawić. Samo piwo jak najbardziej mi smakowało – może nie jest to sztos, ale całkiem fajne piwo codzienne. Wychodzi więc na to, że Słowacy zaliczają u mnie na blogu przyzwoity debiut. Mam nadzieję, że piwowarstwo rzemieślnicze na Słowacji dalej będzie się rozwijać i tamtejsze piwa jeszcze nie raz pojawią się na łamach Chmielnika Jakubowego.

Cena: otrzymane w prezencie