#488: Łąkomin – Wadera

0
152

Jednym z najbardziej znanych i cenionych piw z Browaru Łąkomin jest Basior, czyli american barley wine. W ofercie tego browaru jest również wersja angielska tego trunku – Wadera. Tak się złożyło, że akurat w ten weekend na Beer & Food Festival premierę ma nowa wersja tego piwa – leżakowana w beczce po whiskey Jack Daniels. Przy okazji przypomniałem sobie, że podstawka cierpliwie czeka na swoją kolej w piwnicy – czas sprawdzić, w jakiej obecnie jest formie :).

Już Basior miał całkiem imponujące parametry – 25° Plato oraz 11,5% alkoholu. Wadera jest piwem jeszcze mocniejszym 27° Plato oraz 13% alkoholu :).  Oba piwa są utrzymane w wilczych klimatach – basior to w gwarze myśliwskiej określenie samca wilka, natomiast wadera to samica wilka. English barley wine w wykonaniu Łąkomina pierwszy raz piłem podczas premiery Srogiego Niedźwiedzia Mead BA i zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Było bardzo owocowe i całkiem nieźle ułożone.

I w sumie właśnie takie powinno być english barley wine, w języku polskim zwane czasem winem jęczmiennym. Jest to mocne, bursztynowe lub ciemne ale z balansem przesuniętym w kierunku bazy słodowej, która oferuje cały wachlarz smaku – cytując wiki.piwo.org: od chlebowego i ciasteczkowego przez orzechowy, mocno tostowy, ciemnego karmelu, toffi i/albo melasy. Chmielowość nie powinna w tym stylu grać dużej roli. 

W składzie Wadery znajdziemy słody jęczmienne, cukier trzcinowy (pewnie dla podbicia ekstraktu i zwiększenia wytrawności) oraz chmiel Minstrel. Jest to więc single hop. I chyba nic jeszcze na nim nie piłem. Jest to brytyjska odmiana, która jest opisywana jako wnosząca do piwa aromaty ziołowe z nutami owoców. 

Styl: english barley wine
Ekstrakt:
 27° Plato
Alk. obj.:
 13%
IBU:
 1/6 w skali własnej browaru

Kolor: Miedziane, pod światło rubinowe. 
Piana: Praktycznie jej nie ma, nawet przy wymuszaniu. 
Aromat: Winny, dużo suszonych owoców – rodzynki, figi i daktyle. Pojawia się też alkohol. 
Smak: Przede wszystkim owocowy. Wadera smakuje jak wino deserowe – podobnie jak w zapachu są rodzynki i figi. Do tego dochodzi przyjemny karmel. Piwo jest słodkie od słodowości. Na finiszu zaznaczona ziołowa goryczka, podbijana nieco przez alkohol. 
Wysycenie: Niskie.

Bardzo dobre piwo. Czekało ono u mnie pięć miesięcy, w czasie których nie brakowało upałów. Bałem się więc, że może to skutkować przegazowaniem, a tu okazało się, że jest wręcz odwrotnie. Piwo było bardzo nisko nasycone, co akurat w przypadku barley wine jest cechą jak najbardziej pozytywną. Niemniej za praktycznie nieistniejącą pianę muszę odjąć nieco punktów. Poza tym w Waderze znajdziemy wszystko, co powinien mieć english barley wine, i to taki już wyleżakowany. Niemniej Basior chyba jednak bardziej mi smakował :).

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy z Browarem Łąkomin